czwartek, 30 marzec 2017 › Przejdź do portalu Sanctus.pl

     INTERNETOWA  KSIĘGARNIA   KATOLICKA   >> SANCTUS <<

bp Athanasius Schneider

Dominus est

Refleksje Biskupa z Azji Środkowej o Komunii świętej

Cena: 990

Niedostępny

Książka zachęca duchowieństwo i wiernych świeckich do gruntownej refleksji nad istotą i znaczeniem Komunii świętej. Przedstawia historyczne uwagi co do sposobu jej przyjmowania, nawiązując w szczególności do okresu niewoli sowieckiej. W jej kontekście autor ukazuje świadectwo wiary swej matki Marii i dwóch innych kobiet (Marii Stang, Pulcherii Koch), a także sługi Bożego Aleksego Żaryckiego, kapłana i męczennika. Świadectwa te zachęcają do refleksji nad własną postawą względem Chrystusa Eucharystycznego.

Prezentowana publikacja stanowi nie tylko historyczny rys, ale także teologiczny komentarz, który w nawiązaniu do Tradycji Kościoła uzasadnia trwanie przy ustalonych przez wieki praktykach przyjmowania Komunii świętej, jak np. postawa klęcząca.

„Książka ta jest darem Opatrzności dla naszego kraju, który w ostatnich czasach przeżywa okres przemian, także w dziedzinie liturgii” – zauważa we wstępie biskup drohiczyński Antoni Pacyfik Dydycz.

Lektura ta – w obliczu wciąż pojawiających się nowych propozycji dostosowywania liturgii do czasów współczesnych – wydaje się być obowiązkową. Wzbudza w członkach Kościoła prawdziwą wiarę, a przede wszystkim uczy ostrożności względem nowych zmian, zachęcając do zachowania pierwotnego szacunku do Komunii świętej.


liczba stron: 77
format: 12 x 18 cm

Bp Athanasius Schneider

Recenzje:

Abp Malcolm Ranjith, Sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów we wstępie do książki DOMINUS EST pisze m.in.:

Będąc w zgodzie z tą tradycją jest rzeczą oczywistą, że przyjęcie gestów i postawy ciała i ducha, które ułatwiają ciszę, skupienie się, pokorne uznanie naszej małości wobec nieskończonej wielkości i świętości Tego, który wychodzi nam naprzeciw w postaciach eucharystycznych, stawało się oczywiste i nieodzowne. Najlepszym sposobem wyrażenia naszej postawy uszanowania wobec eucharystycznego Pana było naśladowanie przykładu Piotra, który jak przekazuje Ewangelia, rzucił się na kolana przed Jezusem i wyznał: Panie, odejdź ode mnie, bo jestem człowiekiem grzesznym (Łk 5, 8).
W obecnym czasie, jak widać to w niektórych kościołach taka praktyka jest coraz częściej zaniedbywana i odpowiedzialni za nią nie tylko, że nakazują wiernym przyjmować Komunię świętą na stojąco, to nawet usunęli klęczniki z ławek, zmuszając w ten sposób swoich wiernych do postawy siedzącej lub stojącej nawet podczas podniesienia postaci eucharystycznych w celu ich adorowania. Jest rzeczą dziwną, że takie kroki zostały podjęte w diecezjach przez tych, którzy są odpowiedzialni za liturgię, albo w kościołach przez księży proboszczów bez kompletnie żadnej konsultacji tego z wiernymi, i to dziś, kiedy bardziej niż kiedykolwiek mówi się w wielu środowiskach o demokracji w Kościele.
 
Jednocześnie, mówiąc o Komunii na rękę, trzeba uznać wreszcie, że jest to praktyka wprowadzona jako nadużycie i w sposób pospieszny w niektórych środowiskach Kościoła zaraz po Soborze Watykańskim II, zmieniając w ten sposób wiekową poprzednią praktykę i czyniąc ją obecnie zwyczajną praktyką dla całego Kościoła. Usprawiedliwiało się tę zmianę mówiąc, że odzwierciedlała lepiej treść Ewangelii czy też starożytną praktykę Kościoła.
 
To prawda, że jeśli przyjmuje się Komunię na język, to można ją przyjąć także i na rękę; dłoń bowiem jako część ciała ma taką samą godność. Niektórzy, aby usprawiedliwić taką praktykę odwołują się do słów Jezusa: bierz i jedz (Mk 14, 22; Mt 26, 26). Jakie jednak nie byłyby racje na poparcie tej praktyki, to jednak nie możemy ignorować tego, co się dzieje i to w zasięgu światowym tam, gdzie sposób ten jest stosowany. Przyjmowanie Komunii na dłoń przyczynia się do stopniowego i rosnącego osłabienia postawy uszanowania wobec świętych postaci eucharystycznych. Praktyka poprzednia natomiast wyrażała lepiej ową świadomość szacunku. Pojawił się natomiast alarmujący brak skupienia i duch powszechnego rozproszenia uwagi. Widać dzisiaj, że przystępujący do Komunii często wracają na swoje miejsca, jakby nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Szczególnie rozproszone są dzieci i młodzież. W wielu przypadkach nie zauważa się już poczucia powagi i skupienia wewnętrznego, które powinno wyrażać obecność Boga w duszy.
 
Są ponadto nadużycia polegające na tym, że ktoś wynosi najświętsze postacie, aby zatrzymać je jako pamiątkę, czy po to, aby je sprzedać, lub gorzej jeszcze, po to, by je sprofanować podczas rytuałów satanistycznych. O tego typu sytuacjach donoszono. Nawet podczas wielkich koncelebr, także w Rzymie, wiele razy znajdowano święte postacie porzucone na ziemi.
 
Ta sytuacja nie tylko skłania nas do refleksji na temat poważnej utraty wiary, ale także uświadamia zniewagi i obrazę wobec Pana, który raczy wychodzić nam naprzeciw, chcąc upodobnić nas do siebie, aby jaśniała w nas świętość Boga.
Ojciec Święty mówi o konieczności nie tylko zrozumienia prawdziwego i głębokiego znaczenia Eucharystii, ale także sprawowania jej z godnością i szacunkiem. Mówi, że trzeba być świadomym znaczenia gestów i postaw, takich jak klękanie podczas znaczących momentów modlitwy eucharystycznej (Sacramentum caritatis, 65). Ponadto mówiąc o przyjmowaniu Komunii Świętej zaprasza wszystkich, by uczynili wszystko, aby ten gest w swej prostocie odpowiadał znaczeniu osobistego spotkania z Panem Jezusem w sakramencie (Sacramentum caritatis, 50).
W tym kontekście należy docenić książkę o bardzo znaczącym tytule Dominus est napisaną przez Jego Ekscelencję Athanasiusa Schneidera, biskupa pomocniczego Karagandy w Kazachstanie. Książka ta pragnie być przyczynkiem do toczącej się aktualnie dyskusji o Eucharystii, rzeczywistej i substancjalnej obecności Chrystusa pod konsekrowanymi postaciami Chleba i Wina. Znaczącym jest fakt, że ks. bp Schneider rozpoczyna swoją prezentację akcentem osobistym, wspominając głęboką wiarę eucharystyczną swej matki i dwóch innych kobiet, wiarę zachowaną pośród mnóstwa cierpień i poświęceń, jakie mała wspólnota katolików w tym kraju przechodziła w latach sowieckich prześladowań. Wychodząc ze swojego własnego doświadczenia, które wzbudziło w nim wielką wiarę, zadziwienie i pobożność wobec Pana obecnego w Eucharystii, ukazuje nam w historyczno-teologicznym zarysie w jaki sposób praktyka przyjmowania Komunii Świętej do ust i w postawie klęczącej została przyjęta i stosowana w Kościele poprzez długi okres czasu.
 
Uważam, że obecnie nadszedł moment, aby docenić dobrze tę właśnie dotychczasową praktykę, natomiast tę, która aktualnie coraz częściej jest stosowana zweryfikować na nowo i, jeśli to konieczne, zrezygnować z niej; nie została ona bowiem zasugerowana ani przez Konstytucję o Liturgii Sacrosanctum Concilium Soboru Watykańskiego II, ani przez Ojców soborowych, ale została zaaprobowana po jej bezprawnym wprowadzeniu w niektórych krajach. Teraz właśnie, bardziej niż kiedykolwiek jest rzeczą konieczną dopomóc wiernym w odnowieniu żywej wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa w postaciach eucharystycznych po to, aby wzmocnić samo życie Kościoła i bronić go pośród niebezpiecznych zniekształceń wiary, które obecna sytuacja ciągle powoduje.


Wstęp do książki Dominus est




Zobacz inne książki autora: bp Athanasius Schneider

Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również:


Opinie Klientów:

Jerzy napisał(a):

[2015-04-07]

Będę nadal przyjmował Ciało Pańskie na rękę bo to bardziej do mnie przemawia i wzmacnia moją wiarę oraz pokorę wobec Boga. Wasze argumenty są sztuczne.

Sacerdos Hyacinthus napisał(a):

[2013-10-04]

Wkrótce dodruk tej cennej książki!

JAREK napisał(a):

[2011-07-01]

Ojciec Św. Benedykt XVI sam osobiście, polecił wydrukować tą spaniało książecka - DOMINUS EST! KS.BP. ATHANASIUS SAM MI OPOWIADAŁ. PIĘKNA KSIĄŻKA!

podpis napisał(a):

[2011-01-04]

Quis ut Deus! Słyszałem reklamę w RM i.. się skończyło... Kupiłem kilka egzemplarzy. OK. NO a dlaczego nie reklamują p. Szczypty? I temat w RM się urwał!!!!!!!!!!!Ojcowie reglamentują postęp ? i dobrze im tak.

T. napisał(a):

[2008-10-23]

http://www.youtube.com/watch?v=0-WlLk-Av90

Teresa napisał(a):

[2008-10-23]

Aby przyjąć Chrystusa do serca najpierw staram sie przygotować serce aby było czyste ( sakr.pokuty) a postawa jest nastepnym krokiem na ile jest to możliwe to przyjmuję pozycję klęczącą ale nie zawsze jest taka mozliwość ,bo trudno jest w tłumie wiernych przyjąć taką postawę i wówczas stojąc przyjmuję Chrystusa.Pamiętam o złożonych dłoniach i zgiętych kolanach ,bo w ten właśnie sposób pozwalam swoim rękom i kolanom modlić się , ponieważ są częścią mego ciała.Jestem jak najbardziej za oddaniem wielkiej Czci Chrystusowi

Maria H. napisał(a):

[2008-10-23]

Dziękuję Panu Bogu za podnoszony problem ewentualnego powrotu do "starych" zasad przyjmowania Komunii Świętej - do ust i na klęcząco. Czyli oddawania należnej czci Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu Obecnemu w postaciach Eucharystycznych przez wiernych. Wiem, że najważniejsza w czasie przyjmowania Komunii Świętej jest postawa i pragnienie mojego serca spotkania sie z Panem Bogiem, ale to nie zawsze może występować o jednakowym natężeniu, wiec przynajmniej niech całe moje "człowieczeństwo" (zarówno duch jak i ciało) uświadamia sobie Kogo przyjmuje do swojego wnętrza. Z drżeniem i bojaźnią zbliżajmy się do Niewysłowionej Wielkości Boga.

Dodaj swój komentarz:

Podaj wynik dodawania: 3 + 9= (zabezpieczenie antyspamowe)