o. Thomas Merton OCSO
W stronę jedności. Dzienniki i pisma z Alaski
Cena: 2900zł
W stronę jedności. Dzienniki i pisma z Alaski to jedna z ostatnich książek Thomasa Mertona, wielkiego chrześcijańskiego pisarza i mistrza duchowego. Książka ta zawiera teksty napisane podczas dwutygodniowej podróży na Alaskę. Była to pierwsza wielka „wyprawa w świat” Mertona po kilkudziesięciu latach spędzonych w pustelni przy klasztorze Gethsemani w Kentucky i jednocześnie przygotowanie do podróży życia, wyprawy na Wschód, z której już nie powrócił. Książka składa się w połowie z dziennika amerykańskiego trapisty – zafascynowanego tu surowym pięknem przyrody, wrażliwego nawet na prozaiczne szczegóły życia, lecz i poetyckiego, rozczytanego w duchowej literaturze Zachodu i Wschodu. Druga połowa książki to wygłaszane podczas tego wyjazdu konferencje i mowy, zawierające dojrzałe przemyślenia na temat modlitwy, życia kontemplacyjnego i roli chrześcijan we współczesnym świecie.
Jedna z ostatnich i jednocześnie najpiękniejszych książek Thomasa Mertona
Oto Merton w najlepszej formie jako pisarz i mistrz duchowy.
Jak pisał jeden z recenzentów książki: „Każdy doświadcza w życiu chwil prawdy. W takich momentach zaczynamy rozumieć najgłębszą rzeczywistość, fundament nasz i wszystkiego wokół nas. Bóg przemawiał do Mertona na Alasce przez wszystko wokół niego – ludzi, drzewa, wodę, góry... A Merton potrafił ofiarowywać ludziom to, co usłyszał, w swoich mowach i konferencjach. Niewielu rzeczy możemy być w życiu pewni. Ale sama prawda się nie myli i się nie zmienia. Ta książka Mertona ujawnia nam wiele z Wiekiej Bożej Jedności, do której wszyscy staramy się zbliżyć...”.
Jedna z ostatnich i jednocześnie najpiękniejszych książek Thomasa Mertona
Oto Merton w najlepszej formie jako pisarz i mistrz duchowy.
Jak pisał jeden z recenzentów książki: „Każdy doświadcza w życiu chwil prawdy. W takich momentach zaczynamy rozumieć najgłębszą rzeczywistość, fundament nasz i wszystkiego wokół nas. Bóg przemawiał do Mertona na Alasce przez wszystko wokół niego – ludzi, drzewa, wodę, góry... A Merton potrafił ofiarowywać ludziom to, co usłyszał, w swoich mowach i konferencjach. Niewielu rzeczy możemy być w życiu pewni. Ale sama prawda się nie myli i się nie zmienia. Ta książka Mertona ujawnia nam wiele z Wiekiej Bożej Jedności, do której wszyscy staramy się zbliżyć...”.
liczba stron: 272
oprawa: miękka
format: 130x200
Recenzje:
Fragment:
Życie, które jednoczy
Konferencja wygłoszona w dniu skupienia dla sióstr z Providence Hospital w Anchorage na Alasce.
Określenie „wspólnota kontemplacyjna” wydaje mi się niezadowalające między innymi dlatego, że we wspólnotach monastycznych – to jest: grupach ludzi, którzy zebrali się razem w Chrystusie i wiodą życie zgodnie z regułą zakonną – nie każdy musi być w ścisłym sensie kontemplatykiem. U niektórych członków takich wspólnot słowo „kontemplacja” budzi niepokój, zwłaszcza gdy wypowiada się je zbyt głośno i stanowczo. Ludzie ci mogą być kontemplatykami na swój prosty sposób, lecz odżegnują się od tego miana, sądzą bowiem, że oznacza ono coś znacznie bardziej skomplikowanego. Słowo „kontemplatyk” kojarzy im się wizjami i stanami duchowej ekstazy. Coś w nich buntuje się przeciwko takiemu rozumieniu tego terminu – i bardzo słusznie. Nam też zupełnie nie o to chodzi, gdy mówimy o kontemplacji. Kontemplacja to tak naprawdę otwarcie się na Boga w każdej chwili – i głęboki spokój, będący rezultatem tego otwarcia. „Doświadczanie tajemnic Chrystusa” oznacza po prostu uświadomienie sobie w samej głębi naszego bytu, że Bóg wybrał nas i umiłował na całą wieczność, że naprawdę jesteśmy Jego dziećmi i naprawdę łączy nas z Nim osobista więź – słowem, uświadomienie sobie rzeczywistej obecności Boga w naszym życiu. Jest to tak proste, że nie ma potrzeby robić wokół tego zamieszania.
Jeszcze gorzej, gdy używa się słowa „mistyk”. Termin ten wywołuje ogromną konsternację. Szczególnie my, jako osoby powołane do życia kontemplacyjnego, powinniśmy wiedzieć, czym naprawdę jest mistyka i kim są mistycy. Zarazem musimy być bardzo ostrożni, mówiąc o mistyce w naszych monastycznych wspólnotach. Czasem roztropniej jest o tym nie wspominać. Choć to prawda, że we wspólnotach kontemplacyjnych można spotkać mistyków, często jest lepiej, jeśli oni sami tego nie wiedzą, ponieważ prawdziwa mistyka jest czymś bardzo prostym – i taka powinna pozostać. Najgorsze, co może przytrafić się takiej osobie, to gdy uzna się za mistyka, bo tak ją nazwał spowiednik w konfesjonale. To nie tylko bezużyteczne, lecz wręcz szkodliwe, bo oznacza, że ktoś taki traktuje swoją jaźń jak przedmiot. Tymczasem – chcę to podkreślić – istotą modlitwy kontemplacyjnej jest zniesienie podziału na podmiot i przedmiot. Nie patrzymy na Boga jak na przedmiot, ani nie patrzymy na siebie – nie jesteśmy już zainteresowani sobą. O to w tym chodzi. Musimy o tym pamiętać i odważnie się z tym zmierzyć.
Spis treści:
Przedmowa tłumacza
Wstęp. W poszukiwaniu pustelniczego ideału - Robert E. Daggy
Część I. Dziennik alaskijski i listy
Prolog / Gethsemani
Plan podróży
Dziennik alaskijski
Epilog / Opactwo Matki Bożej od Sekwoi
Listy alaskijskie
Przypisy do Dziennika Alaskijskiego
Przypisy do Listów
Część II. Konferencje alaskijskie
Konferencje alaskijskie
Dzieło Boga
Modlitwa, personalizm i Duch Święty
Budowanie wspólnoty na Bożej Miłości
Wspólnota, polityka i kontemplacja
Modlitwa, tradycja i doświadczenie
Modlitwa i sumienie
Życie, które jednoczy
Modlitwa i tradycja kapłańska
Przypisy do konferencji
Mapka Alaski
Zobacz inne książki autora: o. Thomas Merton OCSO
Życie, które jednoczy
Konferencja wygłoszona w dniu skupienia dla sióstr z Providence Hospital w Anchorage na Alasce.
Określenie „wspólnota kontemplacyjna” wydaje mi się niezadowalające między innymi dlatego, że we wspólnotach monastycznych – to jest: grupach ludzi, którzy zebrali się razem w Chrystusie i wiodą życie zgodnie z regułą zakonną – nie każdy musi być w ścisłym sensie kontemplatykiem. U niektórych członków takich wspólnot słowo „kontemplacja” budzi niepokój, zwłaszcza gdy wypowiada się je zbyt głośno i stanowczo. Ludzie ci mogą być kontemplatykami na swój prosty sposób, lecz odżegnują się od tego miana, sądzą bowiem, że oznacza ono coś znacznie bardziej skomplikowanego. Słowo „kontemplatyk” kojarzy im się wizjami i stanami duchowej ekstazy. Coś w nich buntuje się przeciwko takiemu rozumieniu tego terminu – i bardzo słusznie. Nam też zupełnie nie o to chodzi, gdy mówimy o kontemplacji. Kontemplacja to tak naprawdę otwarcie się na Boga w każdej chwili – i głęboki spokój, będący rezultatem tego otwarcia. „Doświadczanie tajemnic Chrystusa” oznacza po prostu uświadomienie sobie w samej głębi naszego bytu, że Bóg wybrał nas i umiłował na całą wieczność, że naprawdę jesteśmy Jego dziećmi i naprawdę łączy nas z Nim osobista więź – słowem, uświadomienie sobie rzeczywistej obecności Boga w naszym życiu. Jest to tak proste, że nie ma potrzeby robić wokół tego zamieszania.
Jeszcze gorzej, gdy używa się słowa „mistyk”. Termin ten wywołuje ogromną konsternację. Szczególnie my, jako osoby powołane do życia kontemplacyjnego, powinniśmy wiedzieć, czym naprawdę jest mistyka i kim są mistycy. Zarazem musimy być bardzo ostrożni, mówiąc o mistyce w naszych monastycznych wspólnotach. Czasem roztropniej jest o tym nie wspominać. Choć to prawda, że we wspólnotach kontemplacyjnych można spotkać mistyków, często jest lepiej, jeśli oni sami tego nie wiedzą, ponieważ prawdziwa mistyka jest czymś bardzo prostym – i taka powinna pozostać. Najgorsze, co może przytrafić się takiej osobie, to gdy uzna się za mistyka, bo tak ją nazwał spowiednik w konfesjonale. To nie tylko bezużyteczne, lecz wręcz szkodliwe, bo oznacza, że ktoś taki traktuje swoją jaźń jak przedmiot. Tymczasem – chcę to podkreślić – istotą modlitwy kontemplacyjnej jest zniesienie podziału na podmiot i przedmiot. Nie patrzymy na Boga jak na przedmiot, ani nie patrzymy na siebie – nie jesteśmy już zainteresowani sobą. O to w tym chodzi. Musimy o tym pamiętać i odważnie się z tym zmierzyć.
Spis treści:
Przedmowa tłumacza
Wstęp. W poszukiwaniu pustelniczego ideału - Robert E. Daggy
Część I. Dziennik alaskijski i listy
Prolog / Gethsemani
Plan podróży
Dziennik alaskijski
Epilog / Opactwo Matki Bożej od Sekwoi
Listy alaskijskie
Przypisy do Dziennika Alaskijskiego
Przypisy do Listów
Część II. Konferencje alaskijskie
Konferencje alaskijskie
Dzieło Boga
Modlitwa, personalizm i Duch Święty
Budowanie wspólnoty na Bożej Miłości
Wspólnota, polityka i kontemplacja
Modlitwa, tradycja i doświadczenie
Modlitwa i sumienie
Życie, które jednoczy
Modlitwa i tradycja kapłańska
Przypisy do konferencji
Mapka Alaski
Zobacz inne książki autora: o. Thomas Merton OCSO
Dodaj swój komentarz:
Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również:
-
Uwierzcie w koniec świata!
2590zł
-
Katechizm katolicki
2990zł
-
Fra Angelico. Artysta i mistyk
1500zł





Opinie Klientów: