o. Anzelm Gądek OCD
Msza święta w przeżyciu kontemplacyjnym
Traktat o Mszy świętej w klasycznym rycie rzymskim
Cena: 1490zł
Rozważania na temat Najświętszej Ofiary Mszy świętej ukazały się w serii pism Sługi Bożego Ojca Anzelma od św. Andrzeja Corsini OCD - współzałożyciela Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus, któremu przekazał charyzmat dziecięctwa Bożego, wg Małej drogi św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Prowadził On specyficzne apostolstwo piórem, modlitwą i cierpieniem. Pozostawił po sobie bogatą spuściznę pism duchowych.
Imprimatur: abp Władysław Ziółek
Arcybiskup Metropolita Łódzki, 2009 r.
Z wprowadzenia:
Po otrzymaniu w ciągu pół wieku wielu wspaniałych, poświęconych Eucharystii, dokumentów nauczania papieży, soborów i różnych dykasterii, oraz kiedy otrzymaliśmy Adhortację Ojca Świętego Benedykta XVI Sacramentum caritatis, niejednemu wydać się może spóźnione publikowanie zbioru artykułów poświęconych Mszy świętej powstałych przed siedemdziesięciu laty.
Nie należy jednak dziwić się Zgromadzeniu Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus, które z okazji 100. rocznicy święceń kapłańskich swego Założyciela, pragnie otrzymać jego „przewodnik duchowy” po misterium „Sakramentu Miłości”. Ponadto, Papież 7 lipca 2007 r. wydał znane motu proprio Summorum pontificum, spiesząc naprzeciw wymaganiom naszych czasów. Ten oficjalny dokument Stolicy Świętej, zezwala, aby każdy kapłan obrządku łacińskiego mógł we mszach bez obecności ludu posługiwać się Mszałem Rzymskim wydanym przez bł. Jana XXIII w 1962 r.
Wobec powyższego uaktualnienia Mszału, potocznie zwanego trydenckim, stało się możliwe opublikowanie duchowego komentarza o. Anzelma, gdyż do tego mszału, jego modlitw i gestów się odnosił. Ośmiela nas do tej publikacji także wyjątkowy charakter traktatu powstałego z kontemplacji.
Fascynuje bowiem czytelnika mistyczny powiew w przeżywaniu przez Sługę Bożego o. Anzelma Gądka OCD (1884-1969) tajemnicy Ofiary ołtarza. Autor prezentowanych przez nas pism nie tylko sumiennie przestrzegał woli Kościoła odnośnie obrzędów Mszy świętej, lecz także wnikał w głębię jej misterium. Interpretując teksty i objaśniając symbole redagował cykl artykułów dla „Głosu Karmelu” w latach od 1935-1938, aby wprowadzić czytelników we współudział w kapłaństwie i Ofierze Nowego Przymierza.
o. dr Otto Filek OCD, redaktor
Imprimatur: abp Władysław Ziółek
Arcybiskup Metropolita Łódzki, 2009 r.
Z wprowadzenia:
Po otrzymaniu w ciągu pół wieku wielu wspaniałych, poświęconych Eucharystii, dokumentów nauczania papieży, soborów i różnych dykasterii, oraz kiedy otrzymaliśmy Adhortację Ojca Świętego Benedykta XVI Sacramentum caritatis, niejednemu wydać się może spóźnione publikowanie zbioru artykułów poświęconych Mszy świętej powstałych przed siedemdziesięciu laty.
Nie należy jednak dziwić się Zgromadzeniu Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus, które z okazji 100. rocznicy święceń kapłańskich swego Założyciela, pragnie otrzymać jego „przewodnik duchowy” po misterium „Sakramentu Miłości”. Ponadto, Papież 7 lipca 2007 r. wydał znane motu proprio Summorum pontificum, spiesząc naprzeciw wymaganiom naszych czasów. Ten oficjalny dokument Stolicy Świętej, zezwala, aby każdy kapłan obrządku łacińskiego mógł we mszach bez obecności ludu posługiwać się Mszałem Rzymskim wydanym przez bł. Jana XXIII w 1962 r.
Wobec powyższego uaktualnienia Mszału, potocznie zwanego trydenckim, stało się możliwe opublikowanie duchowego komentarza o. Anzelma, gdyż do tego mszału, jego modlitw i gestów się odnosił. Ośmiela nas do tej publikacji także wyjątkowy charakter traktatu powstałego z kontemplacji.
Fascynuje bowiem czytelnika mistyczny powiew w przeżywaniu przez Sługę Bożego o. Anzelma Gądka OCD (1884-1969) tajemnicy Ofiary ołtarza. Autor prezentowanych przez nas pism nie tylko sumiennie przestrzegał woli Kościoła odnośnie obrzędów Mszy świętej, lecz także wnikał w głębię jej misterium. Interpretując teksty i objaśniając symbole redagował cykl artykułów dla „Głosu Karmelu” w latach od 1935-1938, aby wprowadzić czytelników we współudział w kapłaństwie i Ofierze Nowego Przymierza.
o. dr Otto Filek OCD, redaktor
liczba stron: 224
oprawa: miękka
format: 11,5 x 16,5
Recenzje:
Spis treści:
Wprowadzenie
I. Ogólny charakter Mszy świętej i jej tajemnic
II. Msza centrum życia liturgii i dziejów Kościoła
III. Części składowe Mszy Świętej
IV. Obrzędy wstępne
V. Nad Liturgią słowa
VI. Śpiewy między czytaniami
VII. Nad księgą szczęśliwej wieści
VIII. Nad Symbolem Wiary
IX. Kapłaństwo Chrystusa i wiernych
X. Ofiarowanie darów do ołtarza
XI. Z historii rytu ofiarowania
XII. Symbolika okadzania we Mszy Świętej
XIII. Zaproszenie wiernych do modlitwy
XIV. Nad modlitwą do Trójcy Przenajświętszej w akcie ofiarowania
XV. Liturgia eucharystyczna
XVI. Modlitwa Eucharystyczna I, czyli Kanon rzymski
XVII. Wspomnienie świętych umierających i żywych
XVIII. Błagalne modły przed Przeistoczeniem
XIX. Przeistoczenie
XX. Modlitwy po podniesieniu
XXI. Jak Kościół rozdziela „skarby” Mszy świętej
XXII. Część III Mszy świętej – Komunia święta
XXIII. Przygotowanie bezpośrednie do Komunii świętej
XXIV. O gorących pragnieniach i wołaniach duszy
XXV. Wśród uczuć świętej bojaźni
XXVI. Komunia obroną i lekarstwem dla duszy
XXVII. Uczta ofiarna
XXVIII. Doświadczenie nadprzyrodzonej rozkoszy
XXIX. O życiu eucharystycznym na ziemi i w niebie
XXX. Po Komunii
Wykaz skrótów
Objaśnienie fotografii zamieszczonej na okładce
Informacje o Zgromadzeniu
Prezentacja dzieła
Obecnie w krótkim wprowadzeniu dajmy przegląd jego „traktatu o Mszy świętej”. W problemie wiodącym, o którym już wspomnieliśmy, stawia o. Anzelm na początku pytanie, co Chrystus dał nam we Mszy świętej dla naszego uświęcenia i zbawienia? Dał nam przede wszystkim Siebie jako głównego Ofiarnika zbawczej żertwy, a równocześnie samą Ofiarę z Siebie najpierw w Wieczerniku, w pierwszej bezkrwawej Ofierze, następnie na Krzyżu w sposób krwawy, w końcu w ustanowionym przez siebie Sakramencie Eucharystii jako Ofierze złożonej w sposób bezkrwawy, jednakże identycznej istotnie z Ofiarą na Kalwarii. Przez danie tej Ofiary swoim wiernym nadał Swojej Ofierze Ołtarza charakter społeczny jako Ofierze całego Kościoła, wszystkich wiernych i każdego ochrzczonego.
Skoro Ofiara Chrystusa jest także ofiarą naszą, zatem istnieje pewnego rodzaju współofiara wiernych w darze Chrystusa Ojcu z samego Siebie. Istnieje także współudział odkupionych w skutkach i owocach Ofiary Chrystusa. Ofiara Jego pod postacią chleba i wina została ustanowiona przez Jezusa Chrystusa w Wieczerniku i obecnie składana jest przez Kościół. Ustanowiona została w celu ciągłego przydzielania wiernym skutków zasług, owoców Ofiary Chrystusa na Krzyżu, stąd istnieje także pewnego rodzaju współuczestnictwo. Ojciec Anzelm w głównej koncepcji dzieła, oprócz najwyższego kapłaństwa Jezusa Chrystusa, wciąż przypomina także kapłaństwo służebne, kapłaństwo powszechne, czyli ogółu wiernych, zachęcając nie tylko wiernych świeckich, ale głównie osoby konsekrowane, zwłaszcza założone przez siebie Zgromadzenie, do czynnego uczestnictwa we Mszy świętej, nie tylko biernej obecności i przypatrywaniu się Mszy świętej. Powyższe prawdy dotyczące Eucharystii omówił w kilku wstępnych artykułach.
Po zasadniczych pouczeniach, prowadzi czytelnika przez pierwszą część Mszy świętej, dawniej zwaną Mszą wiernych (obecnie, w Mszale posoborowym z 1969 r. zwane Liturgią Słowa). Ojciec Anzelm zauważa, że ta część Mszy świętej obfituje w szczególne bogactwo wyższych uczuć duchowych, które pozwalają kosztować owoców Słowa Bożego oraz tekstów modlitw Kościoła, wzbudzają mocne wzruszenia serca, umysłu, woli czyli głębi duszy. Czy może są to przejawy egzaltacji? Nie, są to duchowe uniesienia, mistyczne porywy. Posiadają one szeroką skalę, różną głębię tonacji i uczuć. Ma on do dyspozycji szereg wyrazów oddających podziw dla wielkości dzieł Bożych, jako dzieł miłosierdzia i dobroci, dziękczynienie Bogu za Jego hojność; są to następnie wyrazy nadziei, ufności, podziwu, uroczystego nastroju, żarliwości o chwałę Bożą, porywy miłości.
Autor uwydatnia także gorzkie łzy skruchy za grzechy, a wnet potem dziecięcej wdzięczności; raz jest to wybuch radości i tryumfu, ale pojawia się też uczucie lęku, trwogi. Uczucia wypływające na fali modlitw błagalnych, to znów hymnów lub kołysanek Alleluja i Kyrie eleison, które nazywa „niebiańskim weselem” lub „rajską rozkoszą” pozwalają czy to kapłanowi celebrującemu, czy wiernym uczestniczącym we Mszy doświadczyć jakby przedsmaku nieba. Przykuwają one zatem duszę do świętych czynności, czyli obrzędów przy ołtarzu. W przeżywaniu ich budzi się świadomość bliskości obecnego Boga i pragnienie zjednoczeniu z Bogiem, z Jezusem Zmartwychwstałym, a także uszczęśliwiająca wizja nieba oraz społeczności Świętych. Ojciec Anzelm zdaje się jakby doświadczać czegoś mistycznego. Jest to rzeczywiście głębokie przeżycie Tajemnicy Eucharystycznej. Te wznioślejsze przeżycia, nazwane przez innych autorów jako „wyższe uczucia duchowe”, pozwalają przyjąć w nich odbicie wnętrza samego autora – o. Anzelma. Mają one zatem charakter autobiograficzny i ten oto charakter owych uczuć, bardzo osobisty, mistyczny, wewnętrzny, jest wytłumaczeniem, dlaczego o. Anzelm starał się utajnić swoje autorstwo komentarza do Mszy świętej. Podobnie jak św. Paweł, chciał uniknąć, aby ktoś o nim nie myślał „zbyt wiele” (por. 2 Kor 12, 6).
Rozważania wstępnej części Mszy świętej, jak też i części pierwszej aż do kanonu zaczynającego się prefacją, zawierają w objaśnieniach o. Anzelma wyzwania kontemplacji. Ważny tekst znajdujemy na s. 237 rocznika z 1935, gdy kończy się parafraza hymnu „Chwała na wysokości Bogu: „...błogosławimy, wielbimy i dziękujemy Bogu za Jego wielką chwałę”. Ojciec Anzelm zapytuje: co to są te wielkie dzieła Boże, których jest pełna cała ziemia? I odpowiada: „są to doskonałości Boże odzwierciedlające się w stworzeniu wszechświata”, a więc te, które stanowią pełnię wszelkiej doskonałości i co tylko się da pojąć, wszystko co jest poza Bogiem, należy dziękować za nie Bogu, miłować Go za to, że będzie najistotniejszym przedmiotem naszego uszczęśliwiającego widzenia w niebie. Zachwyca się zatem Ojciec Anzelm: „co za wielka godność i co za szczęście wielkie synów Kościoła zamknąć na chwilę bodaj oczy na świat, na ludzi, a otworzyć je na Boga jakby twarzą w twarz” (tamże). Jest to wezwanie do najprostszego patrzenia na Boga, czyli do kontemplacji. Jeszcze niejeden raz będzie apelował: „tutaj miejsce, teraz chwila, gdzie jest potrzebna kontemplacja”, nowy sposób patrzenia na Boga.
Najwięcej napomknień o. Anzelma o tym nowym sposobie modlitwy, czyli kontemplacji, jest w czasie kanonu, zwłaszcza od momentu Przeistoczenia, kiedy kapłan celebrujący, jak i uczestniczący wierni stają się głęboko świadomi i przejęci obecnością Chrystusa na ołtarzu. Najświętsza Eucharystia przez usta szafarza nie tylko wzywa do milczącej adoracji i kontemplowania, lecz nadto – jak twierdzi o. Anzelm – Eucharystia kształtuje i rozwija w nas kontemplację, kieruje przeto wiernych do zjednoczenia z Bogiem.
W ciszy rozpoczynającego się kanonu o. Anzelm odkrywa, że w tym momencie „przejmujemy się uszanowaniem i jakąś religijną trwogą, wyczuwamy obecność Bóstwa wewnątrz i głęboko słysząc słowa proroka: „Pan w Kościele świętym swoim, niech umilknie cała ziemia przed Obliczem Jego” (Ha 11, 20). Słysząc to, nabieramy przekonania, że jest to język doświadczenia mistycznego, pewne poznanie bezpośrednie Boga na sposób tajemniczego dotknięcia. To zjednoczenie z Chrystusem rozniecającym w naszym sercu płomienną miłość ku Niemu, dodaje o. Anzelm o naszym w tym momencie wspólnym zjednoczeniu z całym Kościołem, nie tylko tryumfującym, ale także w zjednoczeniu w bratnim życiu z wiernymi na ziemi. W obliczu Przeistoczenia chleba w Ciało Chrystusa, wina w Krew Przenajświętszą, czyli niepojętej dla umysłu tajemnicy, o. Anzelm pisze, że „nie pozostaje mu nic innego jak zatopić się w miłosnej kontemplacji”. Ponadto stwierdza, że „nawet słowa i czynności towarzyszące Przeistoczeniu zdają się nic innego nie mieć na celu jak właśnie zaprawić nasz umysł do kontemplacji, wzbudzić w woli pokorę i wiarę, w sercu rozniecić żarliwą miłość” (tamże, s. 417) i „abyśmy tym łatwiej mogli Go kontemplować i adorować” (tamże, s. 418).
Po zwróceniu szczególnej uwagi czytelnika na fenomen mistyczny zwany „wyższymi uczuciami duchowymi” , następnie na potrzebę i rolę kontemplacji w liturgii Mszy świętej obficie przez naszego autora sygnalizowane, trzecim elementem mistycznym, który musimy wyeksponować w możliwie zwięzły sposób, jest zjednoczenie. W opublikowanym kolejnie trzecim zeszycie GK 1937 roku w artykule pt. O przygotowaniu do Komunii świętej temat zjednoczenia występuje już w opisie gorących uczuć: „Poryw serca, wybuch wiary i ufności, pragnienia i miłości. To serce rozmiłowane – wykłada autor – pałające żądzą zjednoczenia ze swym Umiłowanym; tu myśli i uczucia zwrócone są ku jednemu: posiąść Jezusa, związać się z Nim i złączyć na wieki” (s. 143). Podobnych wyrażeń i w takim natężeniu trudno szukać w popularnych modlitewnikach przewidzianych dla przeciętnych wiernych. Tak pisać mógł tylko ten, kto tego doświadczał. Tylko ten, kto był nader rozmiłowany w Chrystusie eucharystycznym.
Otoczenie zauważało u o. Anzelma zadziwiające skupienie i żarliwość, precyzyjną dokładność w sprawowaniu Mszy świętej, w przygotowaniu do niej, jak i w dziękczynieniu na zakrystyjnym klęczniku.
o. dr Otto Filek OCD, redaktor
Wprowadzenie
I. Ogólny charakter Mszy świętej i jej tajemnic
II. Msza centrum życia liturgii i dziejów Kościoła
III. Części składowe Mszy Świętej
IV. Obrzędy wstępne
V. Nad Liturgią słowa
VI. Śpiewy między czytaniami
VII. Nad księgą szczęśliwej wieści
VIII. Nad Symbolem Wiary
IX. Kapłaństwo Chrystusa i wiernych
X. Ofiarowanie darów do ołtarza
XI. Z historii rytu ofiarowania
XII. Symbolika okadzania we Mszy Świętej
XIII. Zaproszenie wiernych do modlitwy
XIV. Nad modlitwą do Trójcy Przenajświętszej w akcie ofiarowania
XV. Liturgia eucharystyczna
XVI. Modlitwa Eucharystyczna I, czyli Kanon rzymski
XVII. Wspomnienie świętych umierających i żywych
XVIII. Błagalne modły przed Przeistoczeniem
XIX. Przeistoczenie
XX. Modlitwy po podniesieniu
XXI. Jak Kościół rozdziela „skarby” Mszy świętej
XXII. Część III Mszy świętej – Komunia święta
XXIII. Przygotowanie bezpośrednie do Komunii świętej
XXIV. O gorących pragnieniach i wołaniach duszy
XXV. Wśród uczuć świętej bojaźni
XXVI. Komunia obroną i lekarstwem dla duszy
XXVII. Uczta ofiarna
XXVIII. Doświadczenie nadprzyrodzonej rozkoszy
XXIX. O życiu eucharystycznym na ziemi i w niebie
XXX. Po Komunii
Wykaz skrótów
Objaśnienie fotografii zamieszczonej na okładce
Informacje o Zgromadzeniu
Prezentacja dzieła
Obecnie w krótkim wprowadzeniu dajmy przegląd jego „traktatu o Mszy świętej”. W problemie wiodącym, o którym już wspomnieliśmy, stawia o. Anzelm na początku pytanie, co Chrystus dał nam we Mszy świętej dla naszego uświęcenia i zbawienia? Dał nam przede wszystkim Siebie jako głównego Ofiarnika zbawczej żertwy, a równocześnie samą Ofiarę z Siebie najpierw w Wieczerniku, w pierwszej bezkrwawej Ofierze, następnie na Krzyżu w sposób krwawy, w końcu w ustanowionym przez siebie Sakramencie Eucharystii jako Ofierze złożonej w sposób bezkrwawy, jednakże identycznej istotnie z Ofiarą na Kalwarii. Przez danie tej Ofiary swoim wiernym nadał Swojej Ofierze Ołtarza charakter społeczny jako Ofierze całego Kościoła, wszystkich wiernych i każdego ochrzczonego.
Skoro Ofiara Chrystusa jest także ofiarą naszą, zatem istnieje pewnego rodzaju współofiara wiernych w darze Chrystusa Ojcu z samego Siebie. Istnieje także współudział odkupionych w skutkach i owocach Ofiary Chrystusa. Ofiara Jego pod postacią chleba i wina została ustanowiona przez Jezusa Chrystusa w Wieczerniku i obecnie składana jest przez Kościół. Ustanowiona została w celu ciągłego przydzielania wiernym skutków zasług, owoców Ofiary Chrystusa na Krzyżu, stąd istnieje także pewnego rodzaju współuczestnictwo. Ojciec Anzelm w głównej koncepcji dzieła, oprócz najwyższego kapłaństwa Jezusa Chrystusa, wciąż przypomina także kapłaństwo służebne, kapłaństwo powszechne, czyli ogółu wiernych, zachęcając nie tylko wiernych świeckich, ale głównie osoby konsekrowane, zwłaszcza założone przez siebie Zgromadzenie, do czynnego uczestnictwa we Mszy świętej, nie tylko biernej obecności i przypatrywaniu się Mszy świętej. Powyższe prawdy dotyczące Eucharystii omówił w kilku wstępnych artykułach.
Po zasadniczych pouczeniach, prowadzi czytelnika przez pierwszą część Mszy świętej, dawniej zwaną Mszą wiernych (obecnie, w Mszale posoborowym z 1969 r. zwane Liturgią Słowa). Ojciec Anzelm zauważa, że ta część Mszy świętej obfituje w szczególne bogactwo wyższych uczuć duchowych, które pozwalają kosztować owoców Słowa Bożego oraz tekstów modlitw Kościoła, wzbudzają mocne wzruszenia serca, umysłu, woli czyli głębi duszy. Czy może są to przejawy egzaltacji? Nie, są to duchowe uniesienia, mistyczne porywy. Posiadają one szeroką skalę, różną głębię tonacji i uczuć. Ma on do dyspozycji szereg wyrazów oddających podziw dla wielkości dzieł Bożych, jako dzieł miłosierdzia i dobroci, dziękczynienie Bogu za Jego hojność; są to następnie wyrazy nadziei, ufności, podziwu, uroczystego nastroju, żarliwości o chwałę Bożą, porywy miłości.
Autor uwydatnia także gorzkie łzy skruchy za grzechy, a wnet potem dziecięcej wdzięczności; raz jest to wybuch radości i tryumfu, ale pojawia się też uczucie lęku, trwogi. Uczucia wypływające na fali modlitw błagalnych, to znów hymnów lub kołysanek Alleluja i Kyrie eleison, które nazywa „niebiańskim weselem” lub „rajską rozkoszą” pozwalają czy to kapłanowi celebrującemu, czy wiernym uczestniczącym we Mszy doświadczyć jakby przedsmaku nieba. Przykuwają one zatem duszę do świętych czynności, czyli obrzędów przy ołtarzu. W przeżywaniu ich budzi się świadomość bliskości obecnego Boga i pragnienie zjednoczeniu z Bogiem, z Jezusem Zmartwychwstałym, a także uszczęśliwiająca wizja nieba oraz społeczności Świętych. Ojciec Anzelm zdaje się jakby doświadczać czegoś mistycznego. Jest to rzeczywiście głębokie przeżycie Tajemnicy Eucharystycznej. Te wznioślejsze przeżycia, nazwane przez innych autorów jako „wyższe uczucia duchowe”, pozwalają przyjąć w nich odbicie wnętrza samego autora – o. Anzelma. Mają one zatem charakter autobiograficzny i ten oto charakter owych uczuć, bardzo osobisty, mistyczny, wewnętrzny, jest wytłumaczeniem, dlaczego o. Anzelm starał się utajnić swoje autorstwo komentarza do Mszy świętej. Podobnie jak św. Paweł, chciał uniknąć, aby ktoś o nim nie myślał „zbyt wiele” (por. 2 Kor 12, 6).
Rozważania wstępnej części Mszy świętej, jak też i części pierwszej aż do kanonu zaczynającego się prefacją, zawierają w objaśnieniach o. Anzelma wyzwania kontemplacji. Ważny tekst znajdujemy na s. 237 rocznika z 1935, gdy kończy się parafraza hymnu „Chwała na wysokości Bogu: „...błogosławimy, wielbimy i dziękujemy Bogu za Jego wielką chwałę”. Ojciec Anzelm zapytuje: co to są te wielkie dzieła Boże, których jest pełna cała ziemia? I odpowiada: „są to doskonałości Boże odzwierciedlające się w stworzeniu wszechświata”, a więc te, które stanowią pełnię wszelkiej doskonałości i co tylko się da pojąć, wszystko co jest poza Bogiem, należy dziękować za nie Bogu, miłować Go za to, że będzie najistotniejszym przedmiotem naszego uszczęśliwiającego widzenia w niebie. Zachwyca się zatem Ojciec Anzelm: „co za wielka godność i co za szczęście wielkie synów Kościoła zamknąć na chwilę bodaj oczy na świat, na ludzi, a otworzyć je na Boga jakby twarzą w twarz” (tamże). Jest to wezwanie do najprostszego patrzenia na Boga, czyli do kontemplacji. Jeszcze niejeden raz będzie apelował: „tutaj miejsce, teraz chwila, gdzie jest potrzebna kontemplacja”, nowy sposób patrzenia na Boga.
Najwięcej napomknień o. Anzelma o tym nowym sposobie modlitwy, czyli kontemplacji, jest w czasie kanonu, zwłaszcza od momentu Przeistoczenia, kiedy kapłan celebrujący, jak i uczestniczący wierni stają się głęboko świadomi i przejęci obecnością Chrystusa na ołtarzu. Najświętsza Eucharystia przez usta szafarza nie tylko wzywa do milczącej adoracji i kontemplowania, lecz nadto – jak twierdzi o. Anzelm – Eucharystia kształtuje i rozwija w nas kontemplację, kieruje przeto wiernych do zjednoczenia z Bogiem.
W ciszy rozpoczynającego się kanonu o. Anzelm odkrywa, że w tym momencie „przejmujemy się uszanowaniem i jakąś religijną trwogą, wyczuwamy obecność Bóstwa wewnątrz i głęboko słysząc słowa proroka: „Pan w Kościele świętym swoim, niech umilknie cała ziemia przed Obliczem Jego” (Ha 11, 20). Słysząc to, nabieramy przekonania, że jest to język doświadczenia mistycznego, pewne poznanie bezpośrednie Boga na sposób tajemniczego dotknięcia. To zjednoczenie z Chrystusem rozniecającym w naszym sercu płomienną miłość ku Niemu, dodaje o. Anzelm o naszym w tym momencie wspólnym zjednoczeniu z całym Kościołem, nie tylko tryumfującym, ale także w zjednoczeniu w bratnim życiu z wiernymi na ziemi. W obliczu Przeistoczenia chleba w Ciało Chrystusa, wina w Krew Przenajświętszą, czyli niepojętej dla umysłu tajemnicy, o. Anzelm pisze, że „nie pozostaje mu nic innego jak zatopić się w miłosnej kontemplacji”. Ponadto stwierdza, że „nawet słowa i czynności towarzyszące Przeistoczeniu zdają się nic innego nie mieć na celu jak właśnie zaprawić nasz umysł do kontemplacji, wzbudzić w woli pokorę i wiarę, w sercu rozniecić żarliwą miłość” (tamże, s. 417) i „abyśmy tym łatwiej mogli Go kontemplować i adorować” (tamże, s. 418).
Po zwróceniu szczególnej uwagi czytelnika na fenomen mistyczny zwany „wyższymi uczuciami duchowymi” , następnie na potrzebę i rolę kontemplacji w liturgii Mszy świętej obficie przez naszego autora sygnalizowane, trzecim elementem mistycznym, który musimy wyeksponować w możliwie zwięzły sposób, jest zjednoczenie. W opublikowanym kolejnie trzecim zeszycie GK 1937 roku w artykule pt. O przygotowaniu do Komunii świętej temat zjednoczenia występuje już w opisie gorących uczuć: „Poryw serca, wybuch wiary i ufności, pragnienia i miłości. To serce rozmiłowane – wykłada autor – pałające żądzą zjednoczenia ze swym Umiłowanym; tu myśli i uczucia zwrócone są ku jednemu: posiąść Jezusa, związać się z Nim i złączyć na wieki” (s. 143). Podobnych wyrażeń i w takim natężeniu trudno szukać w popularnych modlitewnikach przewidzianych dla przeciętnych wiernych. Tak pisać mógł tylko ten, kto tego doświadczał. Tylko ten, kto był nader rozmiłowany w Chrystusie eucharystycznym.
Otoczenie zauważało u o. Anzelma zadziwiające skupienie i żarliwość, precyzyjną dokładność w sprawowaniu Mszy świętej, w przygotowaniu do niej, jak i w dziękczynieniu na zakrystyjnym klęczniku.
o. dr Otto Filek OCD, redaktor
Dodaj swój komentarz:
Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również:
-
Historia Mszy
3990zł
-
Ren wpada do Tybru
3990zł
-
Postęp Duszy. Część pierwsza
2900zł





Opinie Klientów: