czwartek, 09 luty 2012 › Przejdź do portalu Sanctus.pl

     INTERNETOWA  KSIĘGARNIA   KATOLICKA   >> SANCTUS <<

ks. Krzysztof Bardski

W kręgu symboli biblijnych

Cena: 1900


Symbolika chrześcijańska starożytna i średniowieczna fascynuje dzisiejszego człowieka. Jest nie tylko jednym z fundamentów kultury europejskiej, ale również inspiracją dla współczesnej literatury. Jej źródłem w dużej mierze są motywy literackie zawarte w Biblii. Często jednak symbolika biblijna bywa nadużywana i przeinaczana.
Skąd bierze się moc biblijnych symboli? W jaki sposób rodzą się i rozwijają na przestrzeni wieków? Dlaczego zetknięcie z nimi wywołuje dreszcz emocji u dzisiejszego czytelnika? Na te i inne pytania znajdziemy odpowiedź w książce W krainie biblijnych symboli.

liczba stron: 136
oprawa: miękka
format: 145x200

Recenzje:

Fragment:

WSTĘP
Jak najprościej zdefiniować symbol? Wielu myślicieli podejmowało się tego zadania, starając się zgłębiać tajniki ludzkiego umysłu. Moim zdaniem symbol to swoiste dzieło sztuki utworzone dzięki harmonijnemu połączeniu – wysiłkiem intelektu i wyobraźni – tego, co widzialne, z tym, co niewidzialne, tego, co wyrażalne, z tym, co niewyrażalne.
Każdy symbol ma bowiem te dwa wymiary: jest konkretnym przedmiotem, postacią lub wydarzeniem, które kieruje naszą myśl ku temu, czego nie da się wyrazić prostymi słowami. Kiedy ks. Jan Twardowski napisał w jednym ze swoich wierszy o „buldogu sumienia” – stworzył tym samym niezwykle sugestywny symbol. Co ma buldog wspólnego z sumieniem? Na pierwszy rzut oka niewiele. Jeśli jednak przyjrzymy się temu zestawieniu, da nam ono wiele do myślenia. Mówimy, że sumienie może gryźć. Ale chyba nie tak jak osa ani jak rekin. Raczej tak jak buldog, który wbije kły w łydkę i nie puści, choćbyś krzyczał wniebogłosy.
W innym miejscu napisał ks. Twardowski o „świętych leżakowaniu”. Co to znaczy, że święci leżakują? Znowu mamy do czynienia z symbolem. Jak wyrazić wieczną szczęśliwość w niebie. W dawnych czasach posługiwano się obrazem chórów pięknych kobiet i mężczyzn odzianych w białe szaty albo ogrodu pełnego drzew i kwiatów. A może jednak opalanie się na leżaku na tropikalnej plaży bardziej skojarzy się współczesnemu człowiekowi ze szczęśliwością niebiańską? Do mnie na przykład przemawia.

Przykładowy symbol:

7. Studnia wody żywej

Szczególnie inspirującą metaforą, która może nam ukazać różne aspekty Biblii jako Słowa Bożego i słowa ludzkiego, jest porównanie do studni. W wielu komentarzach nawiązuje do niej Orygenes. Dlatego spróbujmy także i my się przyjrzeć tej metaforze.
Motyw studni wielokrotnie pojawia się na kartach Starego Testamentu. Wystarczy chociażby sięgnąć do Księgi Rodzaju: czytamy
o studniach wykopanych przez Abrahama, oczyszczanych później przez Izaaka (Rdz 26,17-23); czytamy o spotkaniach przy studni: Rachelę widzimy pierwszy raz przy studni (Rdz 29,1-11), następnie Mojżesz spotyka swoją przyszłą żonę podczas pojenia bydła (Wj 2,10-21); przy studni Jakubowej Jezus Chrystus rozmawia z Samarytanką (J 4,1-26).
Na Bliskim Wschodzie otwór studni bywał zazwyczaj przykryty ciężkim kamieniem. Chodziło zarówno o bezpieczeństwo, aby przypadkiem jakiś człowiek lub zwierzę nie wpadło do otworu, ale też o zaznaczenie, że dana studnia należy do określonych użytkowników. Woda byłą jednym z najbardziej cenionych dóbr i nieraz dostęp do niej był powodem sporów. Gdy przychodzimy, żeby zaczerpnąć wody, najpierw pojawia się konieczność odsunięcia głazu ze studni. Orygenes pisze, że tym głazem, który przykrywa studnię, jest sens literalny, dosłowny, Pisma Świętego. Trzeba przebrnąć przez sens literalny, ażeby dotrzeć do sedna, czyli do tajemnicy, która kryje się w sensie duchowym.
Zdjęcie kamienia z otworu studni – powie Orygenes – łączyć można także z tajemnicą Zmartwychwstania Chrystusa. Jeśli tak to ujmiemy, to odsunięcie głazu będzie jak gdyby spojrzeniem na całe Pismo Święte poprzez tajemnicę śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, czyli w świetle misterium paschalnego.
Ale nawet gdy odsuniemy kamień ze studni, może okazać się, że do wody jest jeszcze daleko. Studnie na Bliskim Wschodzie są nieraz bardzo głębokie, gdy woda nie znajduje się tuż pod powierzchnią. Wtedy potrzebny jest czerpak, dzięki któremu dotrzemy do wody pulsującej w głębi ziemi. Biblia również może być w pewnym sensie nieprzystępna, trudna do zrozumienia. Dzieje się tak chociażby dlatego, że została napisana wiele wieków przed nami, w innym środowisku kulturowym, w innych językach. To powoduje, że jest konieczny pewien wysiłek w przebrnięciu przez tę ciemność, w głąb, aby dotrzeć do wody żywej. Nie od razu Słowo Boże mówi do nas z pełną wyrazistością, często potrzebny jest zarówno pewien wysiłek intelektualny, polegający na zapoznaniu się z komentarzami, czy – o ile wystarczy komuś siły i wytrwałości – z językami oryginalnymi Biblii, czy też wysiłek duchowy, by własne życie dostosować do Bożego Słowa.





Zobacz inne książki autora: ks. prof. dr hab. Krzysztof Bardski

Opinie Klientów:

Dodaj swój komentarz:

Podaj wynik dodawania: 3 + 2= (zabezpieczenie antyspamowe)

Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również: