czwartek, 09 luty 2012 › Przejdź do portalu Sanctus.pl

     INTERNETOWA  KSIĘGARNIA   KATOLICKA   >> SANCTUS <<

Silvano Fausti SJ

Jak rozważać i głosić Pismo Święte

Cena: 2980


    Pismo Święte to mała biblioteczka, z którą S. Fausti, z wielką erudycją, zapoznaje czytelnika i uczy jak z niej korzystać w sposób mądry. Przystępnie tłumaczy czym jest natchnienie i kanoniczność Biblii; jak czytać i jakie są poziomy czytania; Co to znaczy dawać świadectwo i tworzyć wspólnotę pojednania.
    Pismo Święte jest nie tylko skarbcem pism o różnym charakterze, ale przekazuje historię dwóch bohaterów: Boga i człowieka.


 FRAGMENT:
Chrześcijańska lektura Biblii jest z konieczności „świecka”

Biblia nie jest chlebem dla pobożnych, erudytów czy możnych. Jej lektura musi być „laicka”. Z religijnego, naukowego i politycznego punktu widzenia — laicka.
Jezus był zwykłym świeckim. Nie należał do bogatej klasy kapłanów ani do pobożnej klasy faryzeuszy ani do klasy uczonych w piśmie. Owszem, był potomkiem króla Dawida, lecz nie miał większych wymagań od przeciętnego bagażowego z dworca Termini w Rzymie, którego przodkiem mógł być sam Romulus. Jako obalający zdrową równowagę, postrzegany był jako destabilizator władzy religijnej, kulturalnej i politycznej. Niewygodny jak wszyscy prorocy, został zabity za bluźnierstwo przez duchownych i za bunt przez polityków. I słusznie. Jego przesłanie nie pasowało do istniejącego porządku. Głosił zmianę umysłu, serca i postępowania. Nawoływał do nawrócenia: Bóg jest Ojcem, nie panem, inni ludzie są braćmi, a nie poddanymi czy rywalami.

Według Ewangelii Marka zaczął działalność od pięciu wystąpień przeciw prawu, a skończył innymi pięcioma przeciw władzy. Nigdy nie popierał władzy jednego człowieka nad drugim. Nawet w imię Boga. Nie można naginać Jego doktryny, by usprawiedliwiać przestępstwo. Chociaż często wykorzystuje się ją, by ukryć karygodne czyny aktualnie sprawujących władzę.
Gdyby Jezus pojawił się w jakimś kościele, umieścilibyśmy Go tam, gdzie symbolicznie się znajduje: na krzyżu. Nie wiedząc co czynimy, teraz, tak jak wtedy (por. Łk 23,34). A jednak, powiedział wyraźnie, że będzie z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (por. Mt 28,20): Jego oblicze objawia się w tych, których spychamy na margines, osądzamy i skazujemy. Imigranci i włóczędzy, chorzy i więźniowie są Jego ciałem (por. Mt 25,31−46).

Jakże zmieniłby się świat, gdybyśmy wzięli Go do naszej łodzi „takim, jakim był” (Mk 4,36), a nie takim, jakim my sobie Go wyobrażamy. Ewangelie nie usprawiedliwiają tego co istnieje ani nie potwierdzają opinii czytelnika. Kierują się innym celem i inną zasadą. Trwałość Kościoła, w odróżnieniu od innych instytucji, wypływa z tego, że teksty, na których się opiera, zamiast usprawiedliwiać go, z wielką miłością i troską zawsze go krytykują i nawołują do nawrócenia.
Pobożna, uczona i apologetyczna lektura Biblii wyjaławia ją: nie oddaje tego, co sprawiła i co sprawia w świecie. Jej tajemnica została objawiona nie uczonym czy ekspertom, lecz ludziom prostym (Łk 10,21 i nast.), którzy nic nie wiedzą i nic nie mówią. Przeciw próbom ideologicznego zagarnięcia grzmią słowa Jezusa: „Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli” (Łk 11,52).

Lekturze religijnej, służącej potwierdzeniu własnych przekonań, systematycznie zaprzecza tekst. Biblia nie jest dowodem rzeczowym dla uzasadnienia bezspornych doktryn. Dąży do podważenia pewności, aby otworzyć na prawdę. Jeśli ktoś pragnie pewności, niech jedzie do Rzymu i włoży rękę w Usta Prawdy, które znajdują się w przedsionku kościoła Santa Maria in Cosmedin. Albo niech się zadowoli jakąś prawdziwą pewnością, jak na przykład tą: chociaż nie wymienimy cyfry, to z pewnością ilość wejść pod górę równa jest ilości zejść z góry. Jeśli jednak pragnie więcej pewności, niech poczyta horoskop lub wstąpi do ruchu hiperkatolików. Albo, jeszcze lepiej, niech wstąpi do jakiejkolwiek sekty fundamentalistów, co będzie pewniejsze dla niego… i lepsze dla Kościoła Bożego. Jeśli jednak ktoś zamiast pewności szukałby prawdy, niech otworzy swoje serce na Boga semper maior, innego niż wszelkie nasze o Nim wyobrażenia i zawsze nie innego od wszystkiego tego, co uznajemy za różne od Niego. Benedykt XVI słusznie mówi o Trzech Królach, którzy spotykają Jezusa: „Zewnętrzna droga tych ludzi dobiegła końca. W tym jednak miejscu zaczyna się dla nich nowa droga. Ponieważ niewątpliwie inaczej wyobrażali sobie tego nowonarodzonego Króla. Teraz pochylają się przed dzieckiem biednych ludzi. Nowy Król odbiega bardzo od ich oczekiwań. Dlatego musieli się nauczyć, że Bóg jest inny od tego, jakim Go sobie zwykle wyobrażamy. Widzieli teraz, że władza Boga jest inna od władzy możnych tego świata. Sposób działania Boga jest inny, niż sobie to wyobrażamy, a także chcielibyśmy Jemu narzucić. A to znaczy, że teraz oni także muszą się stać inni, muszą nauczyć się stylu Boga. Muszą nauczyć się zatracić się samemu i tak właśnie odnaleźć samych siebie” (Benedykt XVI, Czuwanie z młodzieżą, Kolonia, Błonia Marienfeld, 21 sierpnia 2005 ).

Bóg z biblijnej tradycji nie ma ochoty mieszkać w naszych ideach wymyślanych przez możnych i opakowywanych przez mądrych w przyzwoitą formę. Żadnemu z rządzących tym światem nie dane było poznać boskiej mądrości, przygotowanej przed wiekami dla naszej chwały. Gdyby ją poznali, to nie ukrzyżowaliby Pana chwały (por. 1Kor 2,6−8).
Naukowa lektura — ukierunkowana na ustalenie tekstu, zważająca na gramatykę i składnię, retorykę i formy, na tradycje i źródła, na różne redakcje i sytuacje — jest potrzebna, wręcz niezbędna, by posiąść narzędzia zrozumienia. Lecz jest niepełna. Nie dba o to, jaki jest cel tekstu, który nie polega na jego analizie, lecz jest tym, co wzbudza w czytelniku. Jeśli ktoś mówi do mnie: „Kocham cię”, nie dokonuję analizy gramatycznej, logicznej i retorycznej tego zdania, żeby wiedzieć co oznacza. Pewien rodzaj naukowej lektury Biblii nie ujmuje rzeczywistości, o której mówi: opisuje ziarenka piasku nie dostrzegając plaży. A przede wszystkim, nie rzuca się w morskie fale.

W końcu lektura polityczna, nakazywana w celu zdobycia lub utrzymania władzy, zaprzecza jej istnieniu. Biblia jest pismem profetycznym: wzywa do porzucenia swoich dróg, wyznaczonych żądzą posiadania, władzy i podobania się, aby pójść drogą daru, służby i pokory. Drogą Boga.

Biblia nigdy nie jest apologetyczna. Zawsze jest krytyczna. Lecz nie w taki sposób jak stronnicze teksty, które dyskredytują innych po to, by uczynić wiarygodnym siebie. Krytykuje swego czytelnika, aby otworzyć go na innych i na Innego, na którego obraz i podobieństwo każdy został stworzony. Ponieważ jest to niewygodna krytyka, prorocy od zawsze cierpią, jak Jan Chrzciciel, na zawodową chorobę: obcięcie głowy. Tam gdzie nie byłoby to możliwe, każdy środek jest dobry, by ich uciszyć.

Aby wybudować budynek potrzebny jest majster oraz ktoś, kogo możemy określić mianem przeciwmajstra. Pierwszy kieruje pracami, drugi doszukuje się w nich błędów. Aby utworzyć swój lud, Bóg zawsze do pasterzy dołączał proroków — ciernie w boku królów i kapłanów. Apostoł Paweł uważa za swój obowiązek otwarcie zganić Piotra za hipokryzję i brak „poprawności” (por. Ga 2,11−14). Niebezpiecznie jest usuwać przeciwmajstra. Wyrządzają szkodę ci, którzy wychwalają majstra. Oddają Bogu i jego ludowi niedźwiedzią przysługę. Lektura Biblii, jeśli jest właściwa, ma konkretne zadanie: głosić miłość, która wzywa wszystkich do nawrócenia.

liczba stron: 192
oprawa: miękka
format: 130 x 210

Recenzje:

 SPIS TREŚCI:
Przedmowa
Wprowadzenie
Chrześcijańska lektura Biblii jest z konieczności „świecka”
Bez mała czterdziestoletnie doświadczenie
Biblię należy czytać jak każdą inną książkę
Dzieje takiej lektury Biblii

Pierwsza część
SŁOWO, KSIĘGA I LEKTURA

Czym jest słowo
Słowo i tożsamość człowieka
Słowo, komunikacja i komunia
Słowo a wypełnienie stworzenia
Słowo a sakramenty

Książka a lektura
Słowo a książka
Lektura, akt zaufania

Po co czytać Biblię
Biblia: dzieło klasyczne
Biblia: kulturowy kod Zachodu

Część druga
LEKTURA PISMA ŚWIĘTEGO

Jak czytać Biblię
Czym jest Biblia
Biblia żydowska i Biblia chrześcijańska
Niezwykłość Nowego Testamentu: Jezus jako definitywny zwrot w historii
Podstawa niezwykłości Nowego Testamentu: wcielenie
Pierwszy poziom lektury
Drugi poziom lektury
Trzeci poziom lektury

Co się dzieje podczas czytania Biblii
Doświadczenie mocy słowa
Różnica między katechezą narracyjną a moralno�doktrynalną
Elementy i funkcje narracyjnej katechezy Ewangelii
Ewangelia jako „logoterapia”: opowiadanie, które ponownie mnie opowiada

Lektura i wiara
Zaufanie: „jak gdyby”
Sprawdzenie zaufania
Człowiek żyje wiarą

Zasadność chrześcijańskiej lektury
Biblia jako obietnica życia
Nowy Testament, wypełnieniem „dzisiaj” tej obietnicy
Nowość Jezusa
Ewangelia i Duch Syna
Lektura i ponowne stworzenie

Część trzecia
NATCHNIENIE I KANON

Słowo wstępne

O natchnieniu
Natchnienie to nie dyktowanie
Natchnienie i jego źródła
Czym jest natchnienie?
Natchnienie a rozeznanie
Natchnienie, interpretacja i oczyszczenie
Stałe „pisanie od nowa”
Jeszcze o zrozumieniu
Zrozumienie, otwarta dziedzina
Jedność i pluralizm natchnienia i interpretacji

O kanoniczności
Kanoniczność a stałe natchnienie
Kanoniczne pisma a „kanoniczna” lektura

Część czwarta
OD ŚWIADECTWA DO KOMUNII

Świadectwo
Słowo a świadectwo
Świadectwo a wiarygodność
Świadectwo, ciało Słowa
Ubodzy, ciało Chrystusa
Ubodzy i inkulturacja w zglobalizowanym świecie
Bycie uczniem a męczeństwo
Statut świadka
Jeszcze: ewangelizować Ewangelią

Wspólnota pojednania
Słowo i wspólnota pojednania
Pojednanie z Bogiem
Pojednanie z ludźmi
Pojednanie z sobą
Pojednanie z naturą

Wolność

Współczucie

Komunia
Katolickość i komunia w różności
Różnorodność charyzmatów wzajemnej służby

Podsumowanie

Posłowie

Apendyks
Katechetyczna droga Ewangelii Marka





Zobacz inne książki autora: Silvano Fausti SJ

Opinie Klientów:

Dodaj swój komentarz:

Podaj wynik dodawania: 9 + 4= (zabezpieczenie antyspamowe)

Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również: