Sygnały Troski 06-2011
Cena: 480zł
ZBUNTOWANI I… FANI
Jak tu być teraz staroświeckim rodzicem, wychowawcą, duchownym, który z troską i coraz ciszej powtarza dzieciakom: „Uważaj”, „Pamiętaj”, „Nie wolno”, gdy coraz głośniejszy przekaz z mediów brzmi: „Idź na całość!”, „Zapomnij się!”, „Nie wolno mówić: nie wolno!”? Jednocześnie te zdalnie buntowane dzieciaki wdraża się do ślepego posłuszeństwa modzie, mediom i reklamie, czyli zbuntowanych przeciw jednym czyni się fanami („fan” to pochodna od „fanatyka”) drugich. I jak owe dzieciaki mają się w tym połapać? Może poprzez naukę rozróżniania, że jest:
Sprzeciw naturalny – istotny dla dojrzewania, gdy dziecko musi świadomie czemuś się sprzeciwić, coś odrzucić, coś zanegować, żeby coś świadomie przyjąć i być temu posłusznym i wiernym.
Bunt „na przekór”, „na złość”, „z bezsilności”, z którego trzeba wyrastać, który trzeba oswajać i z którego trzeba wywieść coś dobrego, by nie zostać buntownikiem bez powodu.
Negacja, ucieczka, nihilizm – które wszystko przekreślają, nic nie tworzą, wpędzają w pustkę, w rozpacz, w samozniszczenie. Nie można zapomnieć, że ulubieńcami Boga są nonkonformiści, niespokojni artyści, dzielni prorocy, ale chyba nie zakrzepłe w swym zbuntowaniu podstarzałe dzieciaki, które mówią „nie” wszystkiemu, nawet nie wiedząc już, czemu. W tym rozróżnianiu chcemy Wam trochę pomóc.
Redakcja





Opinie Klientów: