czwartek, 24 maj 2012 › Przejdź do portalu Sanctus.pl

     INTERNETOWA  KSIĘGARNIA   KATOLICKA   >> SANCTUS <<

Kaftanik dla Dzieciątka. Legendy chrześcijańskie I

Cena: 2690


Kto z nas nie słuchał legend, przyprószonych nieco siwizną odległych czasów, o rycerzach bądź świętych... I kto nie tęskni, choć rzadko się do tego przyznaje, nawet przed sobą, za ich światem poukładanym i prawym, odwołującym się do prawd prostych i ważnych? Czy znajdzie się ktoś taki? Można by wątpić. Oto sześć historii, które choć ukryte w dawnych wiekach mogą zdarzyć się zawsze. Także teraz. Co więcej, każda z nich odsłania jakieś tajemnice, otwierając szeroko oczy, a jeszcze szerzej – serce!

Obok legend polskich czytelnik znajdzie tu opowieści z kręgu kultury romańskiej, niemieckiej, skandynawskiej i rosyjskiej, zarówno ludowe, jak i literackie. Zawsze chętnie słuchane i czytane nie tylko przez dzieci. Wspaniała lektura dla całej rodziny. Książka jest pięknie ilustrowana.



Dostępna również część II: Grajek wędrowny

liczba stron: 190 x 190 mm
oprawa: twarda
format: 72 s., piękne kolorowe ilustracje

Recenzje:

FRAGMENT

Trzy złote monety na Boże Narodzenie
opowieść anonimowa
 
Kochani moi młodzi przyjaciele, posłuchajcie! Był wieczór. Wigilia Bożego Narodzenia. Było bardzo zimno, śnieg pokrył pobliskie pola i łąki, wiatr zaś tak hulał po świecie, że aż huczało w kominie i drżało świerkowe drzewko. W ten właśnie wigilijny wieczór mój dziadek, który miał niejedną bliznę na twarzy i cierpiał na reumatyzm, poprosił, aby ogrzano jego wielkie łóżko.
W obszernej komnacie stał duży, stary zegar. Właśnie wydzwaniał godzinę jedenastą, gdy sam jeden, zatopiony w słodkich marzeniach, siedziałem jeszcze przy kominku, od którego wciąż biło ciepło. Trzymałem w ręku trzy błyszczące monety i oglądałem je z niewypowiedzianą radością w świetle dogasającego ognia. Całe były ze złota. Dał mi je właśnie dziadek, a wręczając, powiedział:
– Ubiegłego roku w tym samym czasie dałem ci zabawki. Tym razem wolę zostawić wybór tobie. Pójdziesz z Piotrem do miasta i kupisz sobie, co zechcesz. Namyśl się dobrze.
Mój dziadek miał bez wątpienia jakąś ukrytą myśl. Miałem się więc namyślić i początkowo wahałem się między kupnem farmy a nabyciem pałacu... wszystko za trzy złote monety. Potem pomyślałem, że kupię sobie fuzję, taką prawdziwą, z której mógłbym ustrzelić zająca lub dzikie kaczki w pobliskich moczarach. Przypomniałem jednak sobie, że jedną już mam, i pomyślałem, że może byłoby lepiej kupić jakiś sprzęt do łowienia ryb. Później marzyłem o łódce, pięknej, nowej łódce, pomalowanej na zielono i żółto, którą pewnie wprawiłbym w podziw mieszkańców pobliskich wiosek i miasteczka. Na koniec wreszcie, a powinienem był pomyśleć o tym na samym początku, przypomniałem sobie księgarnię z rzędami równo poustawianych książek, oprawionych w skórę, ze złoconymi brzegami, książek, w których było tyle pięknych i ciekawych rzeczy.
Strzelba, wędka i łódka walczyły przez moment z książką o pierwszeństwo, ostatecznie książki zwyciężyły i mój wybór byłby dokonany, gdyby... Właśnie… Gdybym nagle nie zobaczył, jak jeden z ogników w kominku utworzył mały, niebieski płomyk, który powiększał się z wolna i wkrótce objął całe palenisko i komnatę. Olśniony zamknąłem oczy, a kiedy je znów otworzyłem, płomień znikł, a przede mną stała piękna, młoda dziewczyna, na widok której wydałem okrzyk podziwu.

Opinie Klientów:

Dodaj swój komentarz:

Podaj wynik dodawania: 3 + 8= (zabezpieczenie antyspamowe)

Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również: