czwartek, 24 maj 2012 › Przejdź do portalu Sanctus.pl

     INTERNETOWA  KSIĘGARNIA   KATOLICKA   >> SANCTUS <<

Martin von Cochem OSFC (Marcin z Kochem)

Cztery sprawy ostateczne

Śmierć - Sąd - Piekło - Niebo

Cena: 1600


Produkt niedostępny


Książka ta służy nie tylko skupieniu uwagi na naczelnej przyczynie naszego istnienia, ale i doskonale precyzuje szereg poniekąd mniej znanych prawd naszej świętej religii, jak na przykład tę, że w godzinie śmierci dia­beł nie szczędzi sił, by zwieść nasze dusze na drogę potępienia. Dotyka też pytania, czy większa jest liczba zbawionych, czy po­tę­pionych, opowiada o zmartwych­wsta­niu ciał w Dniu Ostatecznym i wielu innych prawdach naszej wiary. Wagę tego tematu podkreślił Jan Paweł II w swojej książce „Przekroczyć próg nadziei” pisząc: Pamię­tajmy, że w jeszcze niezbyt odległych cza­sach, w kazaniach rekolekcyjnych czy mi­syjnych, sprawy ostateczne stanowiły za­wsze nienaruszalny punkt programu roz­ważań i kaznodzieje umieli na ten temat mówić w sposób obrazowy i sugestywny. Iluż ludzi te kazania i nauki o sprawach osta­tecznych skłoniły do nawrócenia, do spowiedzi!

Książka posiada imprimatur Kurii Metropolitalnej w Gdańsku.

 


liczba stron: 224
format: 108x168

Recenzje:

Fragment książki

O NATURZE NIEBA

Nie powinniśmy, jak czynią to niektórzy, wyobrażać sobie nieba jako królestwa czysto duchowego. Niebo bowiem to miejsce ściśle określone, w którym przebywają nie tylko Bóg i Jego aniołowie, ale i Chrystus w swym uświęconym człowieczeństwie, i Matka Boska w swej ludzkiej postaci. Po Sądzie Ostatecznym zamieszkają tam też wszyscy błogosławieni, obleczeni we wspaniałe ciała. Jeżeli niebo jest krainą ściśle określoną, musi być materialne, a nie tylko duchowe, jako że winno jak najbardziej odpowiadać wszystkim, którzy w nim bytują.

 

Co więcej, wiemy, że po Sądzie Ostatecznym święci na własne oczy oglądać je będą, a zatem królestwo to musi być widzialne. Nic nie jesteśmy w stanie powiedzieć o jego strukturze materialnej, wiemy jednak, że materia owa będzie doskonalsza i wspanialsza od tej, z jakiej utworzone są inne sfery, słońce, księżyc i pozostałe ciała niebieskie.

Ponieważ Bóg stworzył niebo dla siebie i swoich wybrańców, uczynił je tak pięknym i wspaniałym, że błogosławieni, kontemplując jego uroki przez całą wieczność, ani na moment nie zaznają znużenia.

Powtarzam jednak, ani w mocy piszącego te słowa nie jest opisanie, ani w mocy czytelnika pojęcie, cóż składa się na niebo. Trochę może pomogą nam tu pisma św. Teresy. Owa święta, tak pisze o sobie: „Błogosławiona Matka Boga dała mi klejnot i zawiesiła go na mej szyi, na złotym łańcuszku przepysznej roboty, do którego przyczepiony był krzyżyk niebywale cenny. Tak złoto, jak i drogie kamienie, które mi ofiarowała, tak dalece przewyższają te, które znamy z tego świata, że nie sposób ich nawet porównać. Piękności ich nie da się ogarnąć, a materia, z której się składają, jest nam najzupełniej nieznana. Wszak to, co zwiemy złotem i drogimi kamieniami, wydaje się przy nich tak ciemne i matowe, jak węgiel drzewny”.

W oparciu o te słowa możemy wyrobić sobie pewne pojęcie o urodzie, wyjątkowości i niezwykłej naturze kamieni, z których wzniesiono mury nieba. Możemy zatem przyjąć, że światłość niebiańska tak jest olśniewająca, iż może nie tylko zaćmić słońce i gwiazdy, ale i sprawić, że to co na ziemi zwiemy jasnością, tam wyda nam się mrokiem. Mamy też wszelkie podstawy, by wierzyć, że lśni ona wszystkimi kolorami tęczy, niewypowiedzianie radując oczy błogosławionych. Co więcej, od ciał zbawionych bije wspaniały blask – im świątobliwszy żywot wiedli oni na ziemi, tym mocniej zajaśnieją w niebie. Jakże niezwykły musi być ów firmament wieczny, jakby roziskrzony milionami gwiazd! Nic nie cieszy oka bardziej niż światło; jakże więc przeczysta i piękna jawić się będzie światłość niebios, skoro w porównaniu z nią blask promieni słonecznych zdaje się jedynie mrokiem.

Opinie Klientów:

Dodaj swój komentarz:

Podaj wynik dodawania: 8 + 0= (zabezpieczenie antyspamowe)

Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również: