czwartek, 24 maj 2012 › Przejdź do portalu Sanctus.pl

     INTERNETOWA  KSIĘGARNIA   KATOLICKA   >> SANCTUS <<

ks. Enrico Zoffoli

Czy droga neokatechumenatu jest prawowierna?

Magisterium papieża a katecheza Kiko Arguello. Porównanie

Cena: 3500


Ponieważ ostatni nakład dziełka pt. Herezje Ruchu Neokatechumenalnego został wyczerpany, ks. Zoffoli w oparciu o bogaty i mądry zbiór tekstów, zaczerpniętych z nauczania Papieża, w nowej książce doprowadził do konfrontacji z nimi wypowiedzi z Katechez Kiko Argüello. Nie można było wybrać lepszej metody, by spragnionym udzielić informacji o rzeczywistym stosunku poglądów Kiko do nauczania doktrynalnego Jana Pawła II. Celem tej pracy jest dać odpowiedź wszystkim neokatechumenom i ich sympatykom, którzy oskarżeniu ich o herezję wciąż przeciwstawiają fakt, że jak oni powiadają, Papież wie wszystko, Papież jest z nimi, Papież potwierdził ich charyzmat, Papież ich błogosławił i po wielokroć zachęcał do działania na polu liturgii, duszpasterstwa, pracy misyjnej...

Autor jest zdania, że Papież o "Drodze Neokatechumenalnej" jest poinformowany tylko częściowo, gdyż nie zna ich założeń dogmatycznych. Poczuwa się do obowiązku otwartego oskarżania o błędy przeciw wierze katolickiej nauczanie zawarte w głośnym tekście katechez Kiko: Orientacyjne wskazania dla ekip katechistów na stopniu nawrócenia oraz w innych skryptach, w których idee te szerzej są rozwiniete i potwierdzone. Wszystkie cytaty w książce są fragmentami wypowiedzi samego założyciela ruchu! To umożliwiło Autorowi obiektywne skonfrontowanie katechez Kiko z nauczaniem Papieża. Książka poprzedzona jest wstępem Ks. Biskupa Zbigniewa Kraszewskiego.

liczba stron: 264
oprawa: miękka
format: 14,5 x 20,5

Recenzje:

Rozdział IX
Eucharystia - Ofiara


PAPIEŻ

Kochajcie Jezusa obecnego w Eucharystii. Jest On obecny w sposób ofiarniczy we Mszy św., która ponawia Ofiarę Krzyża. Pójść na Mszę św., znaczy to pójść na Kalwarię, by spotkać się z Nim, naszym Odkupicielem...
Jezus (w Kafarnaum) mówi o swej własnej osobie, o swej całej osobie, realnie, nie symbolicznie, i daje do zrozumienia, iż jest to zapowiedź "ofiarnicza", która po raz pierwszy spełni się na Ostatniej wieczerzy, uprzedzając mistycznie ofiarę Krzyża...
W liturgii Chrystus przemawia z mocą przede wszystkim o swej Ofierze...

Te dzieje swej miłości Bóg nam przedkłada za pośrednictwem owej odkupieńczej Ofiary, którą nam przekazał w znaku sakramentalnym, abyśmy nie tylko często o niej myśleli, wspominali, lecz żebyśmy ją wznawiali, celebrowali.
Misterium eucharystyczne, odłączone od właściwej sobie natury ofiarniczej i sakramentalnej, po prostu przestaje nim być...
Eucharystia jest przede wszystkim Ofiarą, Ofiarą odkupienia i, jednocześnie, ofiarą Nowego Przymierza, jak wierzymy i jak wyraźnie wyznają Kościoły Wschodu: "Ofiara dzisiejsza - stwierdził przed wiekami Kościół grecki - jest tą samą, którą kiedyś złożyło Jednorodzone Wcielone Słowo, pochodzi od Niego /dzisiaj podobnie jak wtedy/, będąc identyczną i jedyną ofiarą." Dlatego też, przez uobecnianie tej jedynej ofiary naszego zbawienia, człowiek i świat zostają pojednani z Bogiem dzięki paschalnej nowości Odkupienia...
Mocą konsekracji postacie chleba i wina przedstawiają w sposób sakramentalny i bezkrwawy krwawą Ofiarę przebłagalną, przez Niego złożoną na krzyżu Ojcu za zbawienie świata...
Eucharystia /.../ jest sakramentem Jego Ciała i Jego Krwi, którą On sam złożył w ofierze raz na zawsze, (Ef 9, 26-28) aby nas uwolnić od grzechu i od śmierci, i który powierzył swemu Kościołowi, aby składał tę Jego własną ofiarę pod postacią chleba i wina i karmił nią do końca świata swoich wiernych, to jest nas zgromadzonych dokoła ołtarza. Eucharystia jest więc ofiarą w najwyższym tego słowa znaczeniu, ofiarą samego Chrystusa na krzyżu, mocą której przyjmujemy samego Chrystusa, całego Chrystusa, Boga i człowieka...
Ofiara Syna jest jedyną i niezastąpioną. Dopełniła się ona tylko jeden raz w historii ludzkości. I ta ofiara jedyna i niezastąpiona "trwa". Wydarzenie na Golgocie należy do przeszłości. Istnienie Trójcy Przenajświętszej stanowi wiekuiste, boskie "dzisiaj". Dlatego też cała ludzkość uczestniczy w tym "dzisiaj" Syna Bożego. Eucharystia jest sakramentem niezgłębionego "dzisiaj". Eucharystia jest sakramentem - największym w Kościele - dzięki któremu boskie "dzisiaj" Odkupienia świata spotyka się z naszym ludzkim "dzisiaj" w sposób jak najbardziej ludzki.
W sakramencie Ciała i Krwi, złożonych na mensie ołtarza, Chrystus ponownie ofiaruje za nas swoje Ciało i swą Krew, aby na nędzę naszej ludzkiej grzeszności raz jeszcze wylała się fala Bożego miłosierdzia i aby w ułomność naszego śmiertelnego ciała wszczepiony został zaród życia nieśmiertelnego.
Istotnie, w Eucharystii Odkupienie jest przeżywane na nowo, aktualizowane: ofiara Chrystusa, stająca się ofiarą Kościoła, rodzi także we współczesnej ludzkości właściwe sobie owoce pojednania i zbawienia. Gdy kapłan w imieniu i w osobie Chrystusa wypowiada słowa: "To jest ciało moje, które za was będzie wydane", nie stwierdza jedynie obecności Ciała Chrystusa; on urzeczywistnia również Ofiarę, w której Jezus oddał swe życie dla zbawienia wszystkich. To właśnie zamierzył Chrystus ustanawiając Eucharystię. W ten sposób w konsekracji chleba i wina została uobecniona odkupieńcza Ofiara. Za pośrednictwem kapłana sam Chrystus w sposób tajemniczy składa siebie w ofierze, oddając Ojcu dar własnego życia, złożony ongiś na krzyżu. W Eucharystii nie zawiera się jedynie wspomnienie Ofiary złożonej raz na zawsze na Kalwarii. Ta ofiara powraca jako aktualna, ponawiając się sakramentalnie w każdej wspólnocie, która ją składa przez ręce konsekrowanego szafarza. To prawda, że ofiara złożona na Kalwarii wystarczyła, by wyjednać dla ludzkości wszystkie łaski zbawienia; ofiara (Mszy św.) to nic innego, jak zebranie jej owoców. Lecz Chrystus postanowił, by Jego ofiara wciąż się uobecniała dla jednoczenia wspólnoty chrześcijańskiej. W każdej Mszy św. Kościół włącza się w ofiarę swego Pana, a chrześcijanie są wzywani, by dołączyli do niej swój dar osobisty. Eucharystia jest jednocześnie ofiarą Chrystusa i ofiarą Kościoła, dzięki czemu Chrystus włącza Kościół do swojej ofiary.
Słowa ustanawiające Eucharystię nie tylko uprzedzają to, co się dokona już następnego dnia, lecz również wyraźnie podkreślają, że ta bliska realizacja zapowiedzi Pana posiada znaczenie i doniosłość ofiary. Rzeczywiście, "Ciało zostało wydane... i krew została wylana za was"
Sakrament jest więc trwałym znakiem obecności Ciała wydanego na śmierć i Krwi wylanej "na odpuszczenie grzechów", i jednocześnie, ilekroć jest sprawowany, uobecnia zbawczą ofiarę Odkupiciela świata...
Eucharystia jest sakramentem tej ofiary. Jest sakramentem wiecznego odkupienia w Ciele i Krwi Chrystusa...

KIKO

W jego katechezie nauka Kościoła o Eucharystycznej Ofierze zdaje się nie znajdować żadnego odbicia: wszystko jest wypaczone, pomieszane, niejasne i niezrozumiałe. I tak:
- Msza św. miałaby być
sakramentem przejścia Jezusa Chrystusa od śmierci do zmartwychwstania,
czyli od śmierci do życia, nie od życia do śmierci, jak to zakłada realne złożenie Siebie w ofierze, zgodnie z wiarą katolicką. Toteż
Eucharystia jest obwieszczeniem, kerygmą o powstaniu Jezusa Chrystusa ze śmierci,
a jest to sprzeczne z tym, co pisze św. Paweł: "Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie". Gdyż tylko dzięki tej śmierci - na mocy jej zasługi - Pan Jezus uczynił zadość sprawiedliwości Ojca i odkupił świat. Chwała Jego i naszego zmartwychwstania jest owocem tego zadośćuczynienia, czyli śmierci mającej walor "ofiary-wynagrodzenia."
- Właśnie dlatego, że Kiko odmawia przyjęcia tragedii dokonanej na Kalwarii jako "ofiary krwawej" lub "ofiary" złożonej dla uśmierzenia gniewu Boga obrażonego przez grzech, w ślad za Lutrem określa on Mszę św. jako
ofiarę chwały, chwały pełnej z racji nawiązania łączności z Bogiem poprzez Paschę Pańską.
- Papież naucza czegoś wręcz przeciwnego:
Ponawiając sakramentalnie odkupieńczą Ofiarę, Eucharystia ma na celu przekazywać ludziom dzisiejszym pojednanie otrzymane raz na zawsze przez Chrystusa dla ludzkości wszechczasów /.../. Każda konsekracja Eucharystii udostępnia światu odpuszczenie grzechów i tak przyczynia się do pojednania grzesznej ludzkości z Bogiem.
Ofiara składana w Eucharystii nie jest w rzeczywistości zwyczajną ofiarą chwały: jest to ofiara ekspiacyjna czyli "przebłagalna", jak ją określił Sobór Trydencki, ponieważ w niej odnawia się sama ofiara Krzyża, w której Chrystus zadośćuczynił za wszystkich i wysłużył przebaczenie występków ludzkości. Ci, którzy biorą udział w Ofierze Eucharystycznej, otrzymują specjalną łaskę przebaczenia i pojednania...
Mimo to, dla Kiko
w Eucharystii nie ma żadnej ofiary,
toteż gani on wierzącego,
który we Mszy widzi Kalwarię.
I jeszcze:
...w Eucharystii nie ma żadnej ofiary...
Będziemy musieli zatrzymać się dalej nad tym tematem, by wyrobić sobie dokładniejsze i szersze pojęcie o teologii Kiko dotyczącej Eucharystii.


Spis treści:

Słowo wstępne - Jego Ekscelencja ksiądz biskup Józef Kraszewski
Wstęp od wydawcy polskiego
Wstęp od autora

Część pierwsza - Analiza porównawcza
I. Kościół Katolicki - jedyna owczarnia chrystusowa
II. Słowo Boże i magisterium Kościoła
III. Struktura Hierarchiczna Kościoła
IV. Kapłaństwo ministerialne i kapłaństwo powszechne wiernych
V. Grzech
VI. Możliwość grzechu
VII. Nawrócenie
VIII. Zadośćuczynienie odkupieńcze i ofiara
IX. Eucharystia - ofiara
X. Eucharystia, rzeczywista obecność i kult
XI. Sakrament pokuty
XII. Łaska, świętość, wolność sumienia
XIII. Jezus, uniwersalny wzór świętości
XIV. Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusa
XV. Różaniec
XVI. Msza Święta niedzielna
XVII Życie przyszłe
Podsumowanie

Część druga. Streszczenie, potwierdzenia, bilans ogólny
I. Rozważania końcowe
II. Pułapki najnowszej herezji
III. Zlepek przesady, dwuznaczności, błędów
Ostateczne przesłanie autora

Aneksy od wydawcy polskiego
I. Commonitorium. W obronie wiary katolickiej św. Wincentego z Lerynu
II. Przymierze nowoczesnej teologii z filozofią ku obaleniu religii Chrystusowej





Zobacz inne książki autora: Ks. Enrico Zoffoli

Opinie Klientów:

Katolik napisał(a):

[2011-11-27]

"poznacie ich po owocach" skoro coś daje dobre owoce to jakim cudem może być złe? Dobrymi owocami są tu na przykład duże ilości powołań do kapłaństwa. Dużo nawróceń ludzi w ogóle nie związanych z Bogiem. Właśnie przez neokatechumenat! Znam człowieka, który był bandytą, siedział 10 lat w więzieniu, aż któregoś dnia ktoś zaprosił go na katechezy. Dzisiaj jest dobrym człowiekiem i żyje w zgodzie z samym sobą i Bogiem. Co do komentarza dotyczącego incydentu z komórką w czasie mszy (komentarz wcześniejszy) - twoje myślenie podobne jest do antyklerykalnych ateistów, którzy atakują CAŁY Kościół za pojedyncze sprawy. Mówię tutaj chociażby o pedofilii wśród księży. Słyszeli o jednej takiej sprawie, może o dwóch, ale chcąc za wszelką cenę zaatakować i oczernić Kościół uważają, że każdy ksiądz jest pedofilem. Takie same myślenie reprezentuje autor tego komentarza. Zobaczył jeden taki incydent i zapewne kiedyś zdarzy mu się zobaczyć go jeszcze i myśli, że KAŻDY kto jest we wspólnocie robi takie rzeczy. A przecież ten człowiek mógł mieć chorą matkę, leżącą w szpitalu i przyszedł na msze, żeby prosić Boga o jej zdrowie, a w komórkę patrzył bo właśnie dostał smsa o jej stanie? Nie oceniaj ludzi pochopnie. Przypomina mi to myślenie faryzeuszy. Doskonale potrafisz wytykać błędy innych, ale "nie widzisz belki w swoim oku"

RAINQ napisał(a):

[2011-03-15]

To jest oczywiście proste, http://www.bibula.com/?p=17 zanim jeszcze statut drogi neokatechumenalnej został zatwierdzony, jej uczestnicy robili to wszystko wbrew założeniom i wskazówkom papieża. Czy z nieposłuszeństwa może wyjść posłuszeństwo?? Stąd pisma dyscyplinujące, to że papież błogosławi "Drodze" nie znaczy że w pełni ją zna , poza tym byłem świadkiem tego że "Droga" przeciwstawia się nauczaniu Kościoła, a przecież Kościół nie przerywa swojej tradycji i prawd teologicznych wraz z nastapieniem Nowości. To znaczy każdy poprzedni sobór i jego założenia jak choćby sobór w Trydencie nie może zostać unieważniony inaczej jak tylko publicznym unieważnieniem papieskim, papież nigdy nie skłaniał się choćby do tego aby założenia soboru trydenckiego zawiesić na rzecz Vaticanum II.... To że ktoś bierze udział w tej mszy świętej to nic nie znaczy. Owszem Liturgia Drogi jest spektakularna i powiedziałbym nawet piękna, dodając do tego wiarę takiego biskupa że to jest rzeczywista Eucharystia i oni w nią wierzą było by piękne i wspaniałe w swojej istocie. Dla członków natomiast grupy jest to uczta , w dniu wczorajszym widziałem jak katechumen podczas spotkania w kościele majac za plecami tabernakulum wyciągnął telefon i cos tam sprawdzał. A Boga miał za plecami??!! To oczywiste że tego typu wyjasnienie argumentacja uzytkownika 'wasz czytelnik' jest bezzasadna w wielu punktach to tak jakby mówić że papież pochwala terroryzm jesli da sie sfotografować z terrorystą ;) oczywiscie przejaskrawiam. Jednak zanim papież ustanowił jakikolwiek statut prostował najpierw "Drogę" dawał liczne zalecenia jak ma to wyglądać i dopiero wobec tych zaleceń i rozporządzeń zezwolił na pewne rzeczy w neokatechumenacie i teraz jeśli droga neokatechumenalna nie stosuje się do tych wskazań, jest sama sobie i potwierdza niezgodność ze wskazaniami papieża... Własnie wstapiłem do tego typu grupy chcąc się temu przyjrzeć z bliska i napisać coś więcej na ten temat. Po kilku spotkaniach muszę jednak stwierdzić ze rozdźwięk pomiędzy tym co mówi papież w swoich wskazaniach a tym co jest robione , jest spory i mówię tu o początkowej fazie ;) będę zbierał materiały którymi się na pewno podzielę....

wasz czytelnik napisał(a):

[2010-07-21]

Dosc nieaktualne. Obecny Papiez tez pewnie nie wie co to Neokatechumenat, choc co jakis czas odwoluje sie do swoich kontaktow z panem Kiko, ktorego katechezy nie tylko sluchal, ale i bezposredno tlumaczyl na niemiecki jeszcze jako kardynal. W dodatku kiedy byl prefektem Kongregacja Nauki Wiary zajmowala sie nie tylko sprawdzaniem ortodoksyjnosci cytowanych skryptow, ale takze umieszczaniem w przypisach odnosnikow do KKK, by ukazac zgodnosc z Nauczaniem Kosciola. Polecam poza tym filmik z ulubiencem "tradycjonalistow", kard. Canizaresem(przewodniczacym Kongregacji ds Kultu Bozego...), ktory przewodniczy Mszy swietej pelnej "naduzyc" z tymi heretykami - neokatechumenami: bierze jakis chleb w rece, udziela sie komunii na reke i jeszcze wino dla wszystkich... A na koniec mowi im (przetlumacze, bo na filmie jest po hiszpansku oczywiscie): "dziekuje za sposob w jaki przezywacie Eucharystie!" http://www.camminoneocatecumenale.com/new/evento.asp?lang=it&id=24 Czyz to nie skandal? A moze ktos tu sie myli interpretujac slowa kardynalow i Papieza niezgodnie z ich intencja i tym co naprawde mysla, mowia i robia... www.wp.pl

Dodaj swój komentarz:

Podaj wynik dodawania: 2 + 2= (zabezpieczenie antyspamowe)