• Kategorie
  • Christianitas nr 53/54

Socjologia i liturgia

Brak towaru
25.00
Wpisz swój e-mail
Koszt przesyłki od 13.5
Odbiór osobisty (Częstochowa) 0
Kurier InPost 13.5
InPost Paczkomaty 24/7 13.5
Kurier InPost (Pobranie) 17.5
InPost Paczkomaty 24/7 (Pobranie) 17.5
Kurier DPD 18
Pocztex Kurier48 (Pobranie) 20
Pocztex Kurier48 20
Kurier DPD (Pobranie) 23
W magazynie podręcznym 0 szt.
Waga 0.696 kg
Fragment: W rytuałach jest życie Tomasz Rowiński

Teologowie, liturgiści i duszpasterze od czasu reformy liturgii po Soborze Watykańskim II wciąż powtarzają zdanie, które niemal zawsze brzmi tak samo – nie tylko w swoim sensie, ale i często w konkretnych słowach: „Prawdziwy kult chrześcijański nie może być nigdy pustym, zewnętrznym rytuałem, lecz relacją z Bogiem, przylgnięciem do Chrystusa zarówno wspólnotowym (Kościoła), jak i osobistym (poszczególnego człowieka)”.

Właściwie twierdzenie to nie potrzebuje, by podawać jego źródło, ponieważ jest powszechnym sloganem, na którego brzmienie wszyscy potakują głowami.
Wiadomo przecież, że rytuał jest pusty...
Pozostaje jednak pytanie, czy wystarczy wyszczególnić w kwestii kultu wątek osobisty, wspólnotowy i piękno, by mieć już wszyst kie „zmienne” katolickiej liturgii.

Kiedy ktoś mówi, że najważniejsza jest relacja z Bogiem, a rytuał szkodzi wierze, pytam się zwykle, co to znaczy. Jak można mieć relację z Bogiem, którego nikt nie widział? Jeśli chodzi tylko o modlitwę osobistą, to po co nam chodzić do Kościoła? Jeśli chodzi o wspólnotowe doświadczenie religijne, to większą atrakcją będzie pewnie spotkanie grupy modlitewnej w jakiejś charyzmatycznej wspólnocie.

Jeśli tylko o sakramenty, to zredukujmy wszystko do łamania chleba, samych formuł sakramentalnych etc...
Nie ma jeszcze komentarzy ani ocen dla tego produktu.