• Kategorie
  • Feliks Koneczny - Święci w dziejach narodu polskiego

Brak towaru
64.00
Wpisz swój e-mail
Cena przesyłki 13.5
Odbiór osobisty (Częstochowa) 0
Kurier InPost 13.5
InPost Paczkomaty 24/7 13.5
Kurier InPost (Pobranie) 17.5
InPost Paczkomaty 24/7 (Pobranie) 17.5
Kurier DPD 18
Pocztex Kurier48 (Pobranie) 20
Pocztex Kurier48 20
Kurier DPD (Pobranie) 23
W magazynie podręcznym 0 szt.
Waga 1.05 kg

Święci w dziejach narodu polskiego to książka przedstawiająca historię Polski począwszy od czasów sprzed jej chrztu, aż po okres istnienia II Rzeczypospolitej z punktu widzenia konserwatywnego, tradycyjnego katolika poprzez pryzmat oddziaływania świętych i chrześcijaństwa na losy państwa, narodu polskiego oraz na życie religijne i kulturalne Polaków, wpływu stającego się czynnikiem scalającym naród w obronie wiary i niepodległości.

SPIS TREŚCI:

Przed chrztem Polski
Początki chrześcijaństwa w Polsce
Rzesza słowiańska
Przesilenie społeczne
Czyje jest Pomorze?
Pokolenie synodu łęczyckiego
Zakony
"Zakon"
Pierwszy najazd mongolski
Kanonizacja św. Stanisława
Początki odrodzenia
Wznowienie królestwa
Lilia Wawelu
O moralność w polityce 
Od morza do morza
Świętość i historia
Początki nowożytności
Czasy soboru trydenckiego
Czterech wielkich mężów
Najszersze granice
Nowy okres świętych
"Potop"
Ocalenie chrześcijaństwa
Najsilniejsze rządy
Ostatni król Polski
Drobne państewka polskie
Wielka emigracja
Tępienie unii kościelnej
Z dymem pożarów
W czasach wojny krymskiej
Powstanie styczniowe
Podlasie i Chełmszczyzna
Siła a prawo
Na przełomie w. XIX i XX


Przed chrztem Polski - fragment

Nie wszyscy lubią czytywać książki historyczne, bo powiadają - co ich obchodzi, co działo się na świecie przedtem, póki ich nie było; i po co przejmować się kłopotami nieboszczyków z dawnych pokoleń, skoro się ma dosyć własnych. Ale zainteresowaliby się od razu nieboszczykiem, choćby bardzo odległym, gdyby pozostał po nim... spadek. Od razu badaliby swoją "genealogię", tj. jak i z kim spowinowaceni byli jego ojcowie i dziadkowie, i jaką majętność, który z nich posiadał. Mało to procesów spadkowych, gdzie przed sądami wywodzi się długie, powikłane genealogie? Bywają nieraz kłopotliwe, bo nie tylko trzeba sięgnąć wstecz w dawne pokolenia, ale szukać przodków po rozmaitych powiatach i województwach, a czasem nawet sięgnąć na drugą półkulę.

Każdy z nas należy oczywiście do jakiegoś rodu. Niegdyś rody przebywały zawsze w pobliżu siebie, z pokrewnych rodów tworzyło się plemię, a z plemion pokrewnych powstawał lud. Np. lud podhalański, laski, Krakowiacy, Kaszubi, Górale, Ślązacy, Kujawiacy i inne polskie ludy. Wszystko to powstało z pokrewieństwa, które po pewnym czasie staje się tak powikłane, że już nikt się w nim nie rozezna; nie sposób wykreślić genealogii, ale trwa tradycja o pochodzeniu od wspólnego przodka.

Z ludów polskich powstał z czasem historyczny naród polski, na zachód od nas czeski, a na wschód ruski. Przeświadczenie o wspólnym pochodzeniu było tak głębokie i mocne, iż w wiekach ubiegłych wymyślono nawet taką świecką legendę, że pochodzimy od trzech braci: Lecha (zwano Polaków Lechitami), Czecha i Rusa. Można by cofnąć się jeszcze dalej, bo każdemu dziecku wiadomo, że wszyscy pochodzimy od Adama i Ewy - i jest to zupełna prawda - ale niech kto spróbuje wysnuć całą swą genealogię od tych pierwszych rodziców! Otóż po tych wszystkich przodkach dźwiga się spadek i chcąc nie chcąc trzeba go przyjąć, w całości wraz z pożytkami i długami, ze wszystkim złem i dobrem, które nam poprzednicy zostawili...

Na przełomie w. XIX i XX - fragment

Przechodzimy do ostatniego pokolenia spędzającego życie w niewoli rozbiorów. Nie przerwała się żyzność gleby Pańskiej, a zbożne polskie zabiegi przenosiły się już daleko poza Polskę. Wchodziliśmy na nowo w powszechność, jak to bywało za dawniejszych czasów. Probierzem tego są w Kościele misje zewnętrzne.

Wprowadziła nas na nowo w szeroki świat Maria Teresa Ledóchowska, siostrzenica więzionego przez Prusaków kardynała. Urodziła się w r. 1863 za granicą, lecz rodzice jej osiedli niebawem w Polsce, kupiwszy dobra ziemskie w Lipnicy Murowanej koło Bochni. Należała z rodu, z wychowania, z majątku do wielkiego świata, była damą dworu wielkiej księżnej toskańskiej, podróżowała po całej Europie. W Londynie poznała kardynała Lavigerie, prymasa Afryki, wielkiego misjonarza i opiekuna Murzynów (wówczas kwitł jeszcze handel niewolnikami). Kardynał francuski odznaczył się potem założeniem zgromadzenia "Białych Braci", misjonarzy wyłącznie dla Afryki. Ledóchowska zapragnęła być pożyteczna w "akcji murzyńskiej", a wkrótce zdecydowała się poświęcić temu całkowicie, zwłaszcza gdy stryj pochwalił jej zamiar.

Obdarzona zdolnościami literackimi, zabrała się do propagandy misji murzyńskich i wstąpiła do zarządu międzynarodowego towarzystwa przeciwniewolniczego. Pisywała artykuły i broszury w rozmaitych językach, nawet utwory sceniczne o treści zaczerpniętej z murzyńskiego niewolnictwa...




Zobacz inne książki autora: Feliks Koneczny


Liczba stron 703
Format 14,5 x 20,5
Oprawa miękka
Nie ma jeszcze komentarzy ani ocen dla tego produktu.