Kategorie add

Szybki kontakt

Szybki kontakt


Nowe produkty

Nowe produkty

Marcin Ludwicki - Płonące pustkowie. Warszawa od upadku Powstania do stycznia 1945. Relacje świadków

15636
40,00 zł
Stan magazynowy: Wydłużony czas wysyłki.

  • Bezpieczne płatności Bezpieczne płatności
  • Zwrot do 14 dni Zwrot do 14 dni
  • Dostawa od 12.50 zł Dostawa od 12.50 zł
    ?
    Sposób dostawy Czas realizacji* Koszt
    InPost Kurier 1-2 dni 9,90 zł
    InPost Kurier (pobranie) 1-2 dni 14,90 zł
    Paczkomaty 1-2 dni od 11,50 zł
    Paczkomaty (pobranie) 1-2 dni od 14,90 zł
    Kurier DPD 1-2 dni 18,00 zł
    Kurier DPD (pobranie) 1-2 dni 20,00 zł
    Odbiór osobisty 1-2 dni -
    więcej informacji

Pozbawione mieszkańców miasto widmo zostało skazane na zagładę. Specjalne oddziały niemieckie niszczyły je metodycznie, kwartał po kwartale. Po ich przejściu
w milczących ruinach poza zdziczałymi kotami nie było już nikogo.

Książka opowiada o dramatycznych miesiącach po kapitulacji Powstania, zbierając relacje tych, którzy pozostali w mieście:

X Pielęgniarek opiekujących się rannymi w szpitalach
X Żołnierzy batalionu „Kiliński” osłaniających ewakuację ludności cywilnej i szpitali
X Bibliotekarzy i muzealników starających się w ramach tzw. akcji pruszkowskiej ratować dobra kultury z niszczonej Warszawy
X Warszawskich Robinsonów – ludzi, którzy chcieli lub musieli ukrywać się w ruinach pustego miasta
X Młodych mieszkańców Warszawy wcielonych siłą przez Niemców do komand sortujących i pakujących ocalały dobytek przed wysyłką do Rzeszy.

Przez sześćdziesiąt trzy dni „Jurek” walczył na pierwszej linii. Czasem działo się więcej, czasem mniej, jednak każdy kontakt z Niemcami oznaczał walkę na śmierć i życie. Teraz żandarmi niemieccy zwracali się do nich per Kameraden. Jemu na ich widok palec odruchowo wędrował do spustu. „Przyzwyczaiłem do tego, że do Niemców się strzela”.

Niemieccy żołnierze z magazynów Domu Towarowego Braci Jabłkowskich powyciągali samochodziki-zabawki, nakręcali je i puszczali po rozoranej jezdni. Bawili się tymi autkami, a na Marszałkowskiej komanda niemieckie systematycznie, dzień po dniu, paliły dom po domu.

Żołnierze Brandkommando zjawili się spalić Bibliotekę Narodową i nie spodziewali się zastać kogokolwiek w budynku. Dyrektor Grycz okazał dokumenty wystawione przez generała SS stwierdzające, że biblioteka ma zostać jednak ewakuowana. Podpalacze wycofali się niechętnie, rzucając na odchodne: „Ale się spieszcie. My nie będziemy długo czekać”.

Fronda
978-83-66177-29-1

Opis

Format
142x204
Autor
Marcin Ludwicki
Oprawa
miękka
Ilość stron
296

Zapytaj o produkt





pola oznaczone gwiazdką(*) są wymagane

 

Opinie

Dodaj opinię

Marcin Ludwicki - Płonące pustkowie. Warszawa od upadku Powstania do stycznia 1945. Relacje świadków

Dodaj opinię